Nowe grafiki Intela mają być lepsze, ale producentów to nie przekonuje
Nowe karty graficzne z serii Intel Battlemage mają być dużo lepsze od pierwszej serii Alchemist. Pomimo tego producenci nie chcą ryzykować, i nie są zainteresowani nowymi modelami.

Pierwsza seria kart graficznych Intela, znana pod nazwą Alchemist, nie była wielkim sukcesem. Co prawda Niebiescy z czasem znacząco poprawili optymalizację sterowników, co znacząco poprawiło wydajność i wyeliminowało sporo problemów, ale wciąż daleko było do konkurowania z AMD, nie mówiąc już o NVIDII. Druga generacja Battlemage zapowiada się dużo lepiej, ale wielkiego sukcesu raczej nie odniesie. Winni są producenci.
Intel Battlemage nie będzie sukcesem?
Ciekawe informacje na temat kart graficznych Intel Battlemage przekazał Moore's Law is Dead. Niebiescy mają szykować dwa modele z układami G31 oraz G32. Pierwszy ma zaoferować 32 rdzenie Xe oraz pamięci GDDR6 20 Gbps na 256-bitowej szynie. GPU ma osiągać wydajność porównywalną do GeForce RTX 4070.



Drugi model to 20 rdzeni Xe oraz pamięci GDDR6 16 lub 18 Gbps, przy 192-bitowej szynie. Wydajność na być na poziomie Radeona RX 7600. Oba modele będą obsługiwać PCI-Express 5.0 oraz złącza DisplayPort 2.1.
Na papierze wygląda to całkiem nieźle. Jednak dużą rolę odegrają tutaj producenci, a ci niestety nie są za bardzo zainteresowani nowymi kartami Intela. Chęć zaryzykowania z nowymi modelami jest podobno niemal zerowa.
Oczekuje się, że Battlemage będzie miał znacznie bardziej spójną wydajność, a także znacznie lepsze sterowniki niż Alchemist w momencie premiery. W Intelu nie ma jednak zbyt wiele optymizmu, ponieważ firma będzie zmuszona do premiery przy skromnym budżecie. Do tego modele te nie będą konkurencyjne wobec RDNA 4 i jeśli nie sprzedadzą się niesamowicie dobrze, oczekuje się, że kolejna seria dGPU Celestial, która wciąż jest w fazie rozwoju, zostanie anulowana.
- przekazał Moore's Law is Dead.