Wygląda jak supersamochód, świeci jak latarnia morska. Nowy pancerniak Doogee

Firma Doogee wprowadza do sprzedaży kolejny, pancerny smartfon – V Max 2 Pro. Sprzęt przyciąga wzrok sporym wyświetlaczem na pleckach, dodatkowym oświetleniem, lampą kempingową… Czego tam nie ma!

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Wygląda jak supersamochód, świeci jak latarnia morska. Nowy pancerniak Doogee

Trend na coraz większe udziwnianie pancernych smartfonów ma się w najlepsze, a nowy Doogee V Max 2 Pro to smartfon, w którym producent upchał wszystko naraz. Oczywiście jak na pancerniaka przystało, Doogee V Max 2 Pro spełnia normy odporności na pył i wodę IP68 oraz IP69K, a także wojskowe standardy wytrzymałości MIL-STD-810H. Wytrzyma upadki, wstrząsy i wszelkie inne sytuacje ekstremalne. No, ale to ma każdy wzmocniony smartfon.

Dalsza część tekstu pod wideo

Cho jednak o wygląd i specjalne dodatki. Agresywna obudowa Doogee V Max 2 Pro jest inspirowana supersamochodami. W dolnej części obudowy znalazły się trójkątne wycięcia imitujące wloty powietrza oraz ambientowe oświetlenie RGB, które kojarzy się z reflektorami. Co to daje? Światełka mrugają podczas przychodzących połączeń, gdy są nowe powiadomienia, informują o stanie ładowanej baterii, mogą też błyskać w rytm muzyki.

Wygląda jak supersamochód, świeci jak latarnia morska. Nowy pancerniak Doogee

Na tym jednak nie koniec. Na pleckach tej pancernej konstrukcji producent umieścił sprytny dodatek w postaci wielofunkcyjnego, 1,05-calowego wyświetlacza, pozwalającego na błyskawiczny podgląd informacji bez wybudzania telefonu. Wyświetlacz ma podłużny kształt i ulokowany jest na „masce” tego pojazdu.

Wygląda jak supersamochód, świeci jak latarnia morska. Nowy pancerniak Doogee

Ale i to nie koniec. Bryła skrywa również potężną podwójną latarkę kempingową o jasności sięgającej 1000 lumenów – jest ona umieszczona w pierścieniu wokół wyspy aparatów. W sumie więc na tylnej części telefonu zalazły się trzy elementy świetlne. 

Na obudowie znajdziemy także boczny czytnik linii papilarnych, głośniki stereo oraz dodatkowy przycisk do krótkofalówki Push-to-Talk.

Wygląda jak supersamochód, świeci jak latarnia morska. Nowy pancerniak Doogee

Na froncie Doogee V Max 2 Pro znalazł się ekran IPS o przekątnej 6,78 cala, w rozdzielczości Full HD+ i z odświeżaniem 120 Hz. Sercem tego twardziela jest układ MediaTek Dimensity 8300 (4 nm), któremu pomaga 16 GB pamięci RAM LPDDR5X oraz aż 1 TB szybkiej pamięci wewnętrznej UFS, z możliwością dołożenia karty microSD.

Wygląda jak supersamochód, świeci jak latarnia morska. Nowy pancerniak Doogee

Doogee V Max 2 Pro łączy się przez 5G, Wi-Fi 6E oraz Bluetooth 5.4. Użytkownicy mogą też liczyć na precyzyjną, dwuzakresową nawigację satelitarną (L1+L5) oraz moduł NFC do płatności zbliżeniowych Google Pay. 

Wygląda jak supersamochód, świeci jak latarnia morska. Nowy pancerniak Doogee

W sekcji foto znalazł się główny aparat 200 Mpix (Samsung S5KHP2), wspierany przez aparat noktowizyjny 64 Mpix do zdjęć nocnych oraz aparat ultraszerokokątny 8 Mpix z trybem makro, podczas gdy z przodu ulokowano jednostkę 32 Mpix.

Wewnątrz znalazł się ogromny akumulator 22 000 mAh z szybkim ładowaniem 120 W. Całość pracuje pod kontrolą systemu Android 16. 

Wygląda jak supersamochód, świeci jak latarnia morska. Nowy pancerniak Doogee

Doogee V Max 2 Pro przyjdzie nam zapłacić 2649 zł. Nowy pancerniak trafił już do przedsprzedaży na stronie producenta. Zapewne wkrótce wejdzie też do pełnej dystrybucji w Polsce. Smartfon jest maksymalnie przekombinowany, ale w sumie może się podobać gadżeciarzom.