YouTube wygrał wojnę. Czy ci się to podoba czy nie
Liczba skubskrybentów YouTube Premium stale rośnie, a sam YouTube stanowi dla Google kluczowe źródło przychodu. Nie przeszkadza mu też TikTok – ujawniono.
Zmierzch YouTube przepowiadany jest w mediach wielokrotnie. Serwis miał nie wytrzymać ani agresywnej polityki walki z blokerami reklam, ani rywalizacji z pionowymi wideo na TikToku. Po raporcie za pierwszy kwartał 2026 roku wiemy jednak, że żadne z tych domniemań się nie zmaterializowało.
Płacą zamiast oglądać reklamy
Google ma już 350 mln subskrybentów swych płatnych usług, a gałąź YouTube jest ponoć jedną z najszybciej rosnących. Jednocześnie reklamy wygenerowały w omawianym okresie 9,8 mld dol. wobec 8,9 mld rok do roku.
– YouTube Music i jego oferta Premium odnotowały największy kwartalny wzrost całkowitej liczby subskrybentów niepróbnych, zarówno na całym świecie, jak i w Stanach Zjednoczonych, od czasu uruchomienia YouTube Premium w czerwcu 2018 r. – komentuje Sundar Pichai, dyrektor generalny Google.
TikTok nie pogrzebał YT
Na tym nie koniec, bo spółka dodaje, że krótkie wideo pionowe publikuje już ponad 10 mln kanałów dziennie. To wciąż mniej niż na TikToku, choć liczby nie są do końca porównywalne. Google bowiem raportuje liczbę aktywnych twórców, a konkurencja – pojedyncze wideo. Jeśli więc jeden twórca doda kilka nagrań, to statystyka YouTube pozostaje bez zmian.
Tak czy inaczej, należy uznać YouTube Shorts za sukces, a rosnące słupki zarówno przychodów, jak i użytkowników są tego żywym dowodem. Google wygrywa tym samym i z amatorami blokerów, i z konkurencją.