Apple ma pomysł na kryzys. Jest nim romans z Chinami
Koszty produkcji rosną jak na drożdżach, a Amerykański gigant nie chce podnosić cen. Trzeba więc pozyskać nowych dostawców części.
Jak donoszą chińskie media, Apple rozważa nawiązanie współpracy z tamtejszymi producentami pamięci - firmami CXMT oraz YMTC. W grę wchodzą nie tylko smartfony, ale także komputery. Powód jest prozaiczny: pieniądze. Globalne niedobory NAND i DRAM sprawiły, że dotychczasowi dostawcy, tacy jak Samsung, SK hynix czy Kioxia, podnoszą ceny.
To może wyraźnie zmienić układ sił na rynku
CXMT ma w ofercie kości LPDDR5X oraz DDR5, a więc dokładnie te standardy, które są dziś kluczowe dla Apple. Chiński producent oferuje moduły o pojemnościach 12 Gb i 16 Gb, co czyni je potencjalnie atrakcyjnymi zarówno dla smartfonów, jak i komputerów.
Jeszcze ciekawiej wygląda kwestia pamięci masowej. YMTC produkuje już 5. generację układów 3D NAND. Mówimy o konstrukcjach z 294 warstwami, z czego 232 to warstwy aktywne. Gęstość zapisu wynosi 19,8 Gb/mm². A to już poziom bardzo zbliżony do czołowych producentów NAND z Korei Południowej, Japonii czy Stanów Zjednoczonych.
Czemu nie zdecydowano się na to wcześniej? Bo zarówno CXMT, jak i YMTC były na liście podmiotów objętych restrykcjami. Jednak zgodnie z ostatnią decyzją Biura Przemysłu i Bezpieczeństwa USA, obie firmy zostały z niej wykreślone. Otwiera to drogę do oficjalnej współpracy bez ryzyka sankcji eksportowych ze strony amerykańskiej administracji.
Jeśli Apple faktycznie zdecyduje się na współpracę z chińskimi dostawcami, może to wyraźnie zmienić układ sił na rynku pamięci. Dla Giganta z Cupertino byłby to sposób na obniżenie kosztów i większą elastyczność w negocjacjach. Dla dotychczasowych partnerów - sygnał, że dominacja w łańcuchu dostaw nie będzie trwać wiecznie.