Samsung rzuca wyzwanie TSMC. Nowy proces 2 nm nabiera tempa
Chociaż Tajwan kontroluje obecnie ponad 70% rynku półprzewodników, to konkurencja radzi sobie coraz lepiej. Czekają nas ciekawe lata.
Samsung wyraźnie przyspiesza w technologicznym wyścigu. Według doniesień DigiTimes, południowokoreański gigant coraz agresywniej zabiega o klientów na litografię 2 nm GAA. Wewnętrznie sygnałem postępu ma być Exynos 2600, który pokazuje, że problem niskich uzysków zaczyna być opanowywany. Teraz jednak uwaga firmy przesuwa się w stronę układów AI, gdzie marże i wolumeny są znacznie bardziej kuszące.
Najnowsze Snapdragony powstaną jednak na 2 nm od TSMC
Analitycy z Korei Południowej zwracają uwagę na komunikat Samsunga mówiący o "130% wzroście zamówień dla węzła 2 nm GAA", interpretując go jako wyraźny sygnał pewności siebie w rozmowach z potencjalnymi klientami. Może to oznaczać gotowość do zabezpieczenia dużych kontraktów jeszcze przed pełnym rozruchem produkcji.
Kolejnym elementem układanki jest fabryka w Taylor (USA). Zakład ten pierwotnie projektowano pod produkcję 4 nm, jednak coraz więcej wskazuje na to, że Samsung chce uruchomić tam również 2 nm. To ruch, który z jednej strony ma pomóc w podgryzaniu dominacji TSMC, a z drugiej wpisuje się w polityczne oczekiwania Waszyngtonu dotyczące lokowania najlepszych technologii w USA. Testowe uruchomienie sprzętu EUV zaplanowano już na marzec tego roku, co sugeruje bardzo szybkie tempo prac.
W raportach pojawia się określenie "duzi klienci", ale zabrakło odniesienia do Qualcomma. To o tyle zaskakujące, że coraz więcej firm zaczyna postrzegać Samsunga jako realną alternatywę dla TSMC. Brak wzmianki o potencjalnej współpracy z producentem Snapdragonów może jednak mieć proste wytłumaczenie. Najnowsze układy Snapdragon 8 Elite Gen 6 (Pro) mają być w tym roku wytwarzane wyłącznie w procesie TSMC N2P (klasy 2 nm), co sugeruje, że rozmowy między obiema firmami albo jeszcze się nie rozpoczęły, albo utknęły na bardzo wczesnym etapie.
Jedno jest pewne - Samsung nie zamierza odpuszczać i robi wszystko, by zaznaczyć swoją obecność w segmencie 2 nm szybciej, niż wielu się spodziewało. Jeśli tempo zostanie utrzymane, rynek produkcji układów scalonych może wkrótce stać się znacznie bardziej konkurencyjny.