Microsoft krytykuje... krytków AI. Radzi zmienić myślenie

Coraz mniej liczy się moc pojedynczych modeli, a coraz bardziej sposób ich wykorzystania. Trzeba też pamiętać o ograniczonych zasobach energii elektrycznej oraz konsekwencjach społecznych i środowiskowych.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Microsoft krytykuje... krytków AI. Radzi zmienić myślenie

Satya Nadella, po przekazaniu wielu obowiązków Judsononowi Althoffowi, znalazł czas na powrót do starej formy komunikacji. Szef Microsoftu uruchomił blog, na którym zamierza dzielić się osobistymi przemyśleniami o technologii i jej realnym wpływie na świat. Na start wziął na warsztat AI i zapowiedział, że branża musi wyjść poza jałowy spór o to, czy generowane przez AI treści to bezwartościowy zalew, czy zaawansowana rewolucja.

Dalsza część tekstu pod wideo

Nadella nazywa 2026 rok momentem przełomowym dla AI

W pierwszym wpisie Nadella przekonuje, że zarówno Microsoft, jak i inni gracze rynku AI wciąż mają sporo do odrobienia. Jego zdaniem potrzebna jest nowa interpretacja idei "rowerów dla umysłu", którą spopularyzował Steve Jobs, opisując komputery jako narzędzia wzmacniające ludzkie możliwości. Teraz podobną rolę mają pełnić systemy sztucznej inteligencji.

To nieprzypadkowa narracja. Microsoft coraz wyraźniej stawia na agentów AI jako przyszłe podstawowe narzędzia pracy, stopniowo odsuwając na dalszy plan klasyczne oprogramowanie, które przez dekady napędzało całe branże. Nic dziwnego, że budzi to napięcia, zwłaszcza wśród twórców.

Obawy o kopiowanie stylu artystów, projektantów czy filmowców narastają, a jednocześnie firmy technologiczne chcą, byśmy zamiast tradycyjnych aplikacji coraz częściej polegali na AI jako narzędziu do tworzenia, nawet jeśli efekty bywają nierówne jakościowo.

Microsoft maluje wizję świata, w którym użytkownicy za pomocą głosu i asystentów AI tworzą treści, wyszukują informacje i uczą się obsługi technologii. Problem w tym, że na razie obietnice te rozmijają się z rzeczywistością, a wiele funkcji działa gorzej, niż sugerują prezentacje. Firma liczy jednak, że kolejne generacje modeli AI poprawią sytuację.

Nadella, uczestniczący w intensywnym wyścigu modeli AI obok OpenAI, Google i Anthropic, twierdzi dziś, że kluczowa nie jest sama moc pojedynczych modeli, lecz sposób ich wykorzystania. Jego zdaniem branża musi przejść od myślenia o modelach do projektowania całych systemów, które realnie wpływają na świat i uwzględniają konsekwencje społeczne oraz środowiskowe. W grę wchodzą także decyzje o tym, gdzie kierować ograniczone zasoby energii, mocy obliczeniowej i talentów, bo to one zadecydują o długofalowym efekcie technologicznej transformacji.

Choć pierwszy wpis na sn scratchpad jest krótki, Nadella nazywa 2026 rok momentem przełomowym dla AI. Według niego branża ma dziś lepsze pojęcie o kierunku rozwoju technologii i jej wpływie na świat niż jeszcze rok wcześniej. Czy rzeczywiście uda się nakierować sztuczną inteligencję na właściwe tory okaże się zapewne dopiero za kilka lat.