Francja ma dość. Wyda 110 mld euro na własne SI

Podczas tegorocznego szczytu inwestycyjnego „Choose France” Francja zabezpieczyła ponad 110 miliardów euro w postaci proponowanych inwestycji w sztuczną inteligencję oraz centra danych.

Patrycja Korba
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Francja ma dość. Wyda 110 mld euro na własne SI

Nie nie, nie mają tych pieniędzy, ściągają obcy kapitał

Ten gigantyczny zastrzyk kapitału, obejmujący między innymi imponującą deklarację 75 miliardów euro od japońskiego SoftBanku, ma uczynić z Francji największą potęgę technologiczną w Europie. Jednak realizacja tych planów będzie poważnym testem dla rządu, który musi pokonać wieloletnie wąskie gardła w sektorze energetycznym i biurokratycznym.

Dalsza część tekstu pod wideo

Skala projektów jest bezprecedensowa. Oczekuje się, że wygenerują one około 10 gigawatów (GW) dodatkowej mocy obliczeniowej, co odpowiada zapotrzebowaniu, jakie pokryłoby około dziesięciu reaktorów jądrowych. Dla porównania, pod koniec 2025 roku Francja dysponowała zaledwie 1,5 GW zainstalowanej mocy.

Oprócz SoftBanku, swoje projekty ogłosili m.in. kanadyjski Brookfield, francuski Ardian, wspierany przez Abu Zabi fundusz MGX oraz amerykański Salesforce. Głównym atutem przyciągającym inwestorów jest obfita, francuska energia nuklearna.

Bez formalnych skrótów nie ma szans

Mimo optymizmu eksperci ostrzegają, że przekształcenie zapowiedzi w działające obiekty wymaga drastycznego przyspieszenia procedur oraz podłączeń do sieci energetycznej. W odpowiedzi na te obawy rząd, operator sieci RTE oraz koncern EDF wprowadzili tzw. „szybką ścieżkę”.

Polega ona na udostępnianiu terenów poprzemysłowych — takich jak dawne elektrownie węglowe czy zakłady stalowe — z już istniejącym dostępem do infrastruktury wysokiego napięcia. Omija to protesty lokalne, chroni tereny rolnicze i drastycznie skraca czas oczekiwania. Prezydent Macron obiecał inwestorom skupienie się na „szybkości, skali i uproszczeniach”.

Nawet z tymi ułatwieniami harmonogramy pozostają napięte. Brookfield przewiduje, że ich projekt otrzyma zasilanie dopiero w 2029 roku, a SoftBank planuje uruchomienie pierwszej fazy swoich klastrów (za 45 mld euro) do 2031 roku. Pojawiają się też pytania, czy japoński konglomerat faktycznie wyda obiecane 75 miliardów, biorąc pod uwagę ogromną skalę przedsięwzięcia.

Sukces francuskiej rewolucji AI opiera się obecnie w dużej mierze na „metodzie Notre-Dame” - wsparciu prosto z biura prezydenta, przydzielającego inwestorom jednego opiekuna, co ułatwia nawigację po biurokratycznym labiryncie. Trwałość tego mechanizmu jest jednak niepewna, gdyż kadencja Macrona kończy się w 2027 roku.