Początek roku na Netflixie oznacza jedno. Coben zaczyna z widzami grę
Jeśli tylko czekałeś na najnowszą powieść kryminalną Harlana Cobena, możesz już być spokojny. Najnowsza propozycja mistrza gatunku jest już na platformie. Seans pełen wrażeń i zwrotów akcji gwarantowany.
Najnowszy Coben już na platformie
Widzowie Netflixa dzielą się na dwie grupy, tych którzy kochają ekranizacje kolejnych kryminałów Harlana Cobena i na tych, którym dawno się one już przejadły. Jeśli jesteś w pierwszej grupie, to z pewnością rozpocząłeś nowy rok od najnowszego projektu "Run Away"(polska wersja: "O krok za daleko"). Tym razem, James Nesbitt, znany już fanom serii z "Missing You", wcielił się w Simona, mężczyznę, którego idealne życie zaczyna się walić po ucieczce córki Paige (Ellie de Lange).
Za zamkniętymi drzwiami
W ogromnym skrócie - najnowsza ekranizacja książki Cobena, opowiada o rodzinie, a konkretnie o tym, co możemy zrobić aby utrzymać ją w całości i jakie straszne sekrety skrywamy.
Za każdym razem, gdy przechodzisz obok domu, za drzwiami kryje się cały wszechświat, a nikt z nas nie ma pojęcia, co to takiego.
Ośmioodcinkowy thriller odkrywa te właśnie nagłębsze sekrety, które powodują, że Simon ma szansę uratować własną córkę. Jego podróż ujawni niewyobrażalną przemoc, która grozi rozbiciem jego rodziny.
Podobno Coben obejrzał niezliczone nagrania z przesłuchać, aby znaleźć odpowiednią aktorkę do roli córki Simona - Paige.
Ellie doskonale uchwyciła zarówno siłę, jak i kruchość postaci Paige - to przez co przechodzi i sekrety, które skrywa.
Akcja serialu rozgrywa się w Wielkiej Brytanii, w Manchesterze i północno-zachodniej Anglii. I trzeba przyznać, że ta angielska ekscentryczność ma swój urok i jest dużym plusem ekranizacji.
Serial "O krok za daleko" można już obejrzeć na Netflixie.