Naszpikowane akcją sci-fi od Netflixa nie do zatrzymania. Idzie jak burza

"Maszyna do zabijania", której premiera była w marcu, nadal działa na najwyższych obrotach. Naszpikowane akcją science-fiction z Alanem Ritchson'em jest już na szczycie elitarnej listy najchętniej oglądanych filmów Netflixa. Wystarczyły 4 miesiące. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Naszpikowane akcją sci-fi od Netflixa nie do zatrzymania. Idzie jak burza

Alan Ritchson - najsłynniejszy mięśniak streamingu

To nie sama "Maszyna do zabijania" przyniosła mu największą sławę. Ritchson stał się jedną z największych gwiazd kina akcji na świecie, dzięki premierze "Reachera" od Prime Video. To właśnie tam, w słynnej serii powieści Lee Childa, aktor zagrał potężnego śledczego, który połączył ponad przeciętne detektywistyczne umiejętności Sherlocka Holmesa z nieustraszoną sylwetką superbohatera.

Dalsza część tekstu pod wideo

Czy chcemy przyznać, czy nie - lubimy oglądać takie filmy

Netflix właśnie ujawnił, że "Maszyna do zabijania" jest obecnie 9. najchętniej oglądanym filmem w historii platformy, z wynikiem 139,9 miliona wyświetleń. Trzeba przyznać, że wynik ten może okazać się dla wielu dość zaskakujący, ale trzeba docenić fakt, że thriller ten trafił na listę 10 najpopularniejszych filmów w historii Netflixa. Najwyraźniej, widzowie Netflixa, lubią nie tylko kryminały, ale wszystko co pozaziemskie, łącznie z gigantyczną maszyną do zabijania. 

"Maszyna do zabijania" opowiada historię Ritchsona, 81-letniego, anonimowego sierżanta sztabowego, który staje do walki o życie z maszyną do zabijania, jakiej nie widziano na Ziemi. I ta fabuła właśnie zapewniła produkcji najwyższą pozycję, jaką tego typu film może osiągnać. 

Wysoka oglądalność wynika z pozytywnego odbioru filmów science fiction i dość dobrych opinii krytyków. Nie dziwi zatem fakt, że nastąpi kontynuacja "Maszyny do zabijania". Data premiery nie została jeszcze ujawniona, ale raczej nie powinniśmy zbyt długo czekać na kolejną część.