DAJ CYNK

Tronsmart Apollo Bold - słuchawki bezprzewodowe bliskie ideału

Dodane przez: HTur

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 17757

Słuchawki, które mówią do Ciebie

Jak wspomniałem, słuchawki Apollo Bold są większych rozmiarów, więc choć ich wagi nie odczuwamy w żaden przykry sposób, nie sposób zapomnieć, że mamy włożone w ucho ciało obce. Po wyjęciu każdej słuchawki z etui rozlega się w niej głosowa informacja „Power on”, co oznacza, że są naładowane i gotowe do użycia. Jeśli poziom naładowanie jest zbyt niski, usłyszymy inny komunikat,  na sparowanym telefonie pokaże się stosowna informacja z naładowaniem podanym w procentach.


Zarówno tworzywo sztuczne samych słuchawek, jak i guma nakładek są bardzo neutralne w kontakcie ze skórą – nie wywołują żadnych negatywnych odczuć. Co istotne – na obudowie nie pozostają odciski palców ani zabrudzenia, dlatego po słuchawkach nie widać oznak zużycia.

Słuchawki parujemy poprzez Bluetooth z telefonem i gotowe – możemy ich używać. Z parowaniem nie powinno być problemu, aczkolwiek nie mam pojęcia, dlaczego mój telefon sparował się ze słuchawkami dwukrotnie? Teraz gdy słuchawki zostaną wyciągnięte z etui, będą na nie przekierowane wszystkie dźwięki z telefonu. Gdy którakolwiek ze słuchawek zostanie wyjęta – streaming zostanie wstrzymany. To praktyczne. Na przykład słuchasz utworu na YouTube, a tu ktoś zwraca się do Ciebie – wyjmujesz słuchawkę, a potem wkładasz ją z powrotem do ucha i kontynuujesz słuchanie od momentu, w którym przerwano odtwarzanie.

Oprócz funkcji czysto rozrywkowej, czyli słuchania muzyki (i innych dźwięków), słuchawki Apollo Bold mogą posłużyć również do odbierania rozmów telefonicznych. Posłuży do tego wbudowany w każdą słuchawkę mikrofon – jak wykazały moje testy, rozmówcy słyszą nas czysto i wyraźnie, jednak w drugą stronę nie zawsze to działa. Zdarzało mi się, że osoba dzwoniąca brzmiała tak, jakby mówiła do pustej, plastikowej butelki. Podejrzewam jednak, że zależy od to modelu telefonu, którym posługuje się rozmówca.

Znajdujące się na obudowie logo Tronsmart to zarazem panel kontrolny słuchawek. W zależności od tego, którą i ile razy pukniemy palcem, mamy inne efekty. Na przykład pukając raz w lewą możemy przyciszyć dźwięk, a w prawą – podkręcić. Przytrzymując dwie sekundy prawą – przeskakujemy do kolejnego utworu, lewą – poprzedniego. W sumie jest dziewięć takich funkcji, w tym odbieranie i odrzucanie połączeń, a także włączanie/wyłączanie trybu ambient. Przy pukaniu w słuchawkę nie trzeba robić tego mocno, ale należy porządnie nacisnąć – co przy częstym sterowaniu nimi w ten sposób przekłada się na irytujące dźganie w ucho. Czułość dotyku mogłaby być większa.

Do sterowania w ten sposób należy się przyzwyczaić, a czy się je polubi – cóż, to już indywidualna sprawa każdego użytkownika.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu