DAJ CYNK

Test ultrabooka Huawei Matebook X

09.02.2018

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 30506

Matebook X to pierwszy ultrabook w ofercie Huaweia. Cienki, ładny, dobrze wyposażony. Czy warty swojej ceny? Przekonajmy się.



Kiedy ultrabooki wchodziły na rynek ludzie patrzyli na nie nieufnie. Dziwne, bardzo cienkie, bez napędu płyt... Jak żyć? Dzisiaj to zdecydowanie jedne z lepszych narzędzi do pracy i niezbędny zakup dla każdego, kogo obowiązki nie przykuwają na stałe do jednego, konkretnego biurka.

Jako, że ultrabooki robi dzisiaj niemal każdy, swojego przedstawiciela w tym segmencie urządzeń musiał mieć Huawei. Chiński, dzisiaj już gigant, na rynku smartfonów swoimi tabletami udowadniał już, że potrafi tworzyć też sprzęt z większym ekranem. Huawei Matebook X spośród innych ultrabooków wyróżnia się cienkimi ramkami wokół ekranu i ekstremalnie cienką obudową. Sprawdźmy jak urządzenie sprawdza się w codziennej pracy, ale i nie tylko.

Zestaw i specyfikacja

Specyfikacja:

  • obudowa o wymiarach 286 x 211 x 12,5 mm, masa 1,06 kg (z akumulatorem),
  • wyświetlacz IPS, błyszczący, przekątna 13,3 cala, rozdzielczość 2160 x 1440 pikseli, pokryty szkłem Gorilla Glass,
  • procesor Intel i5-7200U - 2-rdzeniowy, 4-wątkowy, taktowanie 2,5 - 3,1 GHz, 3MB cache,
  • układ graficzny Intel HD Graphics 620,
  • 8 GB pamięci RAM (DDR4, 1866 MHz), brak wolnych gniazd pamięci,
  • dysk SSD 256 GB M2
  • akumulator litowo-polimerowy o pojemności 5449 mAh,
  • dwa porty USB typu C, jedno gniazdo Jack 3,5mm,
  • łączność Wi-Fi (n/ac), moduł Bluetooth,
  • podświetlana klawiatura, czytnik linii papilarnych, głośniki stereo, dwa mikrofony, kamera 720p, czujnik Halla, czujnik oświetlenia.
  • Cena: 4 499 zł



Huawei jest konsekwentny w temacie opakowań swoich produktów. Matebook X został zamknięty w niemal takie same, białe pudełko, w jakim otrzymałem tablet z serii MediaPad. W środku jest wręcz minimalistycznie. Na wierzchu laptop, a pod nim dwa małe pudełka - jedno z ładowarką, drugie z przejściówką zawierającą dodatkowe porty. Ładowarka ma odpinany kabel, z obu stron zakończony wtyczką USB typu C i zarówno kabel jak i zasilacz wyglądają jak te dołączane do smartfonów i tabletów Huaweia. Z tą różnicą, że kabel jest dłuższy, a zasilacz większy i ma dużo większą moc (maksymalnie 40W).

Zestaw jest kompletny, ale przy komputerze za ponad 4 tys. zł miłym gestem byłoby np. dodanie pokrowca na laptop, jak ma to w zwyczaju Asus w serii Zenbook.



Komentarze
Zaloguj się