DAJ CYNK

Test telefonu Samsung Galaxy Xcover 4

18.08.2017

Dodane przez: Arkadiusz Dziermański

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 28585

"Pancerne" smartfony są kierowane do stosunkowo wąskiej grupy odbiorców, którzy często muszą iść na kompromis. Wytrzymała obudowa nie zawsze idzie w parze z wydajnymi podzespołami.



"Pancerne" smartfony są kierowane do stosunkowo wąskiej grupy odbiorców, którzy często muszą iść na kompromis. Wytrzymała obudowa nie zawsze idzie w parze z wydajnymi podzespołami.

Galaxy Xcover to jedna z bardziej rozpoznawalnych, ale również jedna z pierwszych serii wytrzymałych smartfonów jakie pojawiły się na rynku. W moje ręce trafiła czwarta generacja smartfonu Samsunga. Urządzenie oferuje specyfikację ze średniej półki oraz obudowę spełniającą m.in. wyśrubowane normy militarne. Sprawdźmy jak w praktyce sprawuje się nowy "twardziel" Samsunga.



Zestaw i najważniejsze cechy smartfonu

Głownie informacje na temat smartfonu:
  • obudowa o wymiarach 146,2 x 73,3 x 9,7 mm i masie 172 gramów, odporna na pył i wodę zgodnie z normą IP68 oraz upadki zgodnie z normą MIL-STD-810G,
  • 5-calowy wyświetlacz IPS 720 x 1280 pikseli,
  • czterordzeniowy procesor Exynos 7570 (Cortex-A53) taktowany zegarem 1,4 GHz i dwurdzeniowy układ graficzny Mali-T720MP2,
  • 2 GB pamięci RAM, 16 GB pamięci wbudowanej, gniazdo na karty microSD,
  • Android w wersji 7.0,
  • aparat o rozdzielczości 13 Mpix (F/1.9) z diodą doświetlającą, nagrywanie filmów w rozdzielczości FullHD przy 30 klatkach na sekundę, przedni aparat o rozdzielczości 5 Mpix (F/2.2),
  • łączność LTE kategorii 4, Wi-Fi (a/b/g/n/ac), Bluetooth 4.2, GPS, GLONASS,
  • wymienny, litowo-jonowy akumulator o pojemności 2800 mAh.

W zestawie obok smartfonu znajdziemy tylko kabel microUSB, zasilacz sieciowy i standardowy pakiet instrukcji. Wszystko zostało zapakowane w niewielkie pudełka, typowe dla tańszych telefonów Samsunga.



Wygląd, obudowa, odporność

Obudowa Xcovera 4 jest charakterystyczna dla smartfonów tej serii. Dużo osób biorąc go do ręki myślała, że jest on zamknięty w grubym gumowym pokrowcu. W sumie sam po rozpakowaniu pudełka odniosłem takie same wrażenie. Wszystko to jest zasługą grubej warstwy gumy z tyłu i na krawędziach obudowy. Jest ona przez to dużo grubsza, ale też odporna na upadki i bardzo pewnie leży w dłoni w praktycznie każdych warunkach.



Na przednim panelu znajdziemy ekran chroniony taflą plastiku. To rozwiązanie ma masę wad, o czym więcej w opisie wyświetlacza, ale jeśli smartfon ma dobrze znosić upadki, to jest to idealne rozwiązanie (nie licząc szkła z Moto X Force i Moto Z Force). Pod ekranem zostały umieszczone trzy, typowe dla Xcoverów, przyciski sprzętowe. Ich wadą jest brak podświetlenia. W smartfonie zabrakło też diody powiadomień. Nad ekranem mamy tylko głośnik rozmów, czujnik zbliżeniowy i oświetlenia oraz przedni aparat. Na prawy bok trafił przycisk blokady ekranu, a na lewy przyciski regulacji głośności i programowalny przycisk Xcover. Do jego przyciśnięcia lub przytrzymania możemy przypisać skróty do dowolnych aplikacji lub czynności. Domyślnie jest to latarka i spust migawki w aparacie. Na dolnej krawędzi obudowy znajdziemy gniazdo microUSB, a na górnej Jack 3,5 mm, oba nieosłonięte. Z tyłu obudowy mamy delikatnie wystający obiektyw aparatu i diodę doświetlającą. Tylną klapkę możemy zdjąć - pod nią znajduje się wymienny akumulator oraz gniazda kart. Kartę pamięci można wyjąć bez konieczności wyjmowania akumulatora. Na klapce znajdują się gumowe uszczelki, które skutecznie chronią wnętrze obudowy przed zalaniem. Warto pamiętać, żeby po kontakcie z cieczą zdjąć klapkę i wysuszyć. O ile ciecz nie dostaje się do wnętrza obudowy, tak zatrzymana przez uszczelki lubi zostać pod klapką.



Smartfon nie jest żadnym wizualnym cudem, jak to zwykle bywa z wzmacnianymi urządzeniami. Ale obudowie nie można nic zarzucić w kwestii wykonania i odporności. Odporność konstrukcji potwierdza zgodność z normą IP68 (zanurzenie na głębokości 1,5 metra przez 30 minut) i militarną normą MIL-STD-810G, która mówi, że po upadku na beton z wysokości 1,2 metra smartfon nie zostanie uszkodzony. W prostych testach wytrzymałości Xcover 4 wypadł bardzo dobrze. Żeby nie było tak łatwo, zmieniłem go również w kostkę lodu, zamrażając włączony smartfon z włożoną kartą SIM. Można było się w tym czasie na niego dodzwonić, a w trakcie mrożenia w pełni działała synchronizacja Poczty, komunikatora i zostały pobrane i zainstalowane aktualizacje kilku aplikacji.



Komentarze
Zaloguj się
24. ~Piotr S
0

2018-08-26 16:02:37

Po roku użytkowania telefon bez skazy, zarysowań, popękań. Płynna praca i niezawodność. Czekam na Xcover 5

Odpowiedz

23. ~Piotr
0

2018-06-10 11:57:57

Po roku użytkowania w samsungu galaxy xcover 4 popękała mi obudowa przy przyciskami z boku. Zgniotła się szkło w tłoku miejskiego autobusu i ucisk cieniutkie klapki tylnej spowodował zgniecenie slotu karty sim. Delikatny telefon. Posiadałem x2 i x3 były lepsze.

Odpowiedz

22. ~
0

2017-08-27 21:57:38

Jak nie zalezy na wodoszczelnosci - wybral bym s4 z dobrym pokrowcem. Cena wyjdzie ta sama, parametrowo lepiej.

Odpowiedz

21. ~nick
0

2017-08-23 20:15:46

Xc 2 mial androida 4.1 i niezrealizowana zapowiedz do androida 4.3. Takie podejscie do uzytkownika. Z uwagii na powazna wade 4 GB pamieci i brak mozliwosci przeboszenia na karte programow sprawia ze nawet tel zapycha sie nawet aktualizacjami podstawowych aplikacji. 4.3 mial to naprawic tyle ze samsung ludzi olal.

Odpowiedz

20. adacomp
0

2017-08-23 17:52:17

CX2 ma and 4.1 i nie miał aktualizacjiXC3 miał 4.4 i miał aktualizację do and 5.1 , potem Samsung zrobił identycznego klona XC3 VE z jedną różnicą - dostał and 6.0XC4 ma 7.0 - ciekawe czy dostanie chociaż 7.1 bo o 8 to nawet nie myślę ;)

Odpowiedz

19. ~nik
0

2017-08-23 17:06:31

Mam xcover2 - czekalem na 4 bo 3 to lekka porazka ale nie warto bylo bo 4 to kolejna wtopa. Wezme cos ze srrdniej polki wsadze w etui bumer i folia na ekram. Moze przezyje. ps. jesli chodzi o xcovery to samsung olewa wsparciie - cos jak chinskie noname - nowy android to sukces w tej lini

Odpowiedz

18. ~Calm7
0

2017-08-23 14:15:21

Szkoda że nie ma DualSIM tak to bym go wziął.XCover używam od modelu XC2 - robiłem nim zdjęcia nawet pod wodą i to w Morzu Śródziemnym i Czerwonym gdzie jest duże zasolenie - działa doi dziś :)XC3 - używam od prawie 2 lat ale już jest delikatniejszy tzn nie ma zaślepek na złącza oraz przykręcanej śrubą tylnej klapki.Ale nim także robiłem zdjęcia pod wodą ale tylko słodką.Jakoś boję się testować go w słonym Morzu Śródziemnym pomimo że bywam tam 2 razy do roku.

Odpowiedz

17. ~krzysztofmisiek1
0

2017-08-22 21:12:07

A może by tak test telefonów BLACKVIEW

Odpowiedz

16. ~Rodos
0

2017-08-22 19:20:58

Co się zaś tyczy samego Samsunga Galaxy Xcover 4 to trzeba przyznać, że pod każdym istotnym względem wypada znacznie lepiej niż poprzednik - Galaxy Xcover 3.Aha, nie wspomniano o tym w recenzji, a trzeba pochwalić fakt, że Samsung szczególnie postarał się tu w kwestii modułu GPS - precyzja jego działania jest porównywalna z dobrej klasy sprzętem do nawigacji.

Odpowiedz

15. ~Rodos
0

2017-08-22 19:06:08

Apart fotograficzny w Samsungu Galaxy Xcover 4 jest może przecięty, ale nie tak bardzo jak sugeruje recenzent. Reprodukcja kolorów jest tu całkiem naturalna, co najwyżej z lekką tendencją do oziębiania. Natomiast pisanie, że kolory na zdjęciach "wyglądają na wyblakłe, wręcz wyprane" jest grubą przesadą. Być może recenzent zazwyczaj korzysta ze smartfonu z aparatem "ocieplającym zdjęcia" przez co te z Galaxy Xcover 4 wydają mu się "wyprane".

Odpowiedz

14. ~Kocik
0

2017-08-22 14:53:48

Trzeba było się jeszcze pokusić o zdjęcia wykonane nim pod wodą.

Odpowiedz

13. ~do 12
0

2017-08-22 14:08:47

a czemu nie 299 albo 499 ? masz jakis wzor znaffco ? :D

Odpowiedz

12. ~ziutasek
0

2017-08-22 10:52:52

Nie jest wart więcej niż 399 zł, pierwszy xcover był realnie solidny każdy następny coraz większy, delikatniejszy i oderwany parametrami od rynkowych realiów ...

Odpowiedz

11. ~
0

2017-08-22 06:28:05

Ależ kosmicznie szpetny...

Odpowiedz

10. LuiN
0

2017-08-21 09:12:15

@6, locomoco - zdjęcia wyświetlają się normalnie, może jakieś przejściowe problemy z dostawcą Internetu miałeś? W linku do filmu rzeczywiście była literówka - już poprawiłem. Dzięki!

Odpowiedz