DAJ CYNK

Test słuchawek Platinet PM1080B. Modne, tanie i dobrze grające

orson_dzi (Arkadiusz Dziermański)

Testy sprzętu

Pojawienie się na rynku Apple AirPods zapoczątkowało małą rewolucję na rynku słuchawek. Od ponad roku sukcesywnie obserwujemy jak kolejni producenci wprowadzają do oferty małe, bezprzewodowe słuchawki z pokrowcem ładującym. Rozpiętość cenowa takich zestawów jest ogromna. Od kosztujących 700 zł IconX-ów Samsunga, przez kosztujące ponad 300 zł Ear Budsy Motoroli, po dalekowschodnie wynalazki za nawet kilkanaście złotych. Słuchawki różnią się od siebie przede wszystkim brzmieniem, ale też możliwościami. Wystarczy wspomnieć, że IconX-y mają wbudowany krokomierz, akcelerometr i dotykowe panele.

W moje ręce wpadły ostatnio słuchawki dużo prostsze, pozbawione wymyślnych funkcji wpływających negatywnie na zasobność naszego portfela. To Platinet PM1080B. Bezprzewodowe słuchawki douszne wyposażone w pokrowiec ładujący. Zestaw kosztuje stosunkowo niewiele. Czy sprawdza się w codziennym użytkowaniu?

Zestaw i specyfikacja

Producent dostarczył słuchawki zapakowane w ogromy karton, do którego myślę, że udałoby się zmieść co najmniej 20 takich zestawów. W opakowaniu znajdziemy pokrowiec ładujący ze słuchawkami w środku, komplet wymiennych gumek, kabel microUSB oraz woreczek pełniący rolę pokrowca dla… pokrowca.

Specyfikacja:

  • słuchawki o wymiarach 27 x 18,5 mm,
  • metalowo-plastikowy pokrowiec ładujący o wymiarach 56 x81 x 23 mm,
  • całkowita masa 203 gramów,
  • technologia wyciszenia dźwięków otoczenia cVc 6.0,
  • łączność Bluetooth 4.2, zasięg do 15 m,
  • powerbank wbudowany w pokrowiec o pojemności 1500 mAh, ładowany przez port micro-USB,
  • akumulator w słuchawkach o pojemności 85 mAh,
  • czułość -90dBm.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu