DAJ CYNK

SanDisk iXpand Flash Drive

30.04.2018

Dodane przez: Monika Malinowska (Ta_Monika)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 6089

SanDisk iXpand Flash Drive to niewielki i oryginalnie wyglądający pendrive przeznaczony dla urządzeń Apple'a. Sprawdźmy jak sprawuje się w codziennym użytkowaniu.



Przyznaję się bez bicia - wielbię chmurę i pendrive'a faktycznie noszę w torebce. Ale tylko noszę. Czasem się przyda, niemniej zazwyczaj jest to sprzęt dla mnie nieprzydatny/mało przydatny. Aż tu trafia do mnie na testy pendrive hybryda - SanDisk 128 GB ze złączem Lightning. Ucieszyłam się bardzo, ponieważ od pewnego czasu korzystam z iPhone'a. Czy warto zainwestować w taki sprzęt? Spójrzmy.

Wygląd i specyfikacja



Na początkek - fajna opcja, czyli dużo pamięci. W sumie na wyjazd w miejsce gdzie niekoniecznie jest dostęp do szybkiego Internetu gwizdek ten może być przydatny. O ile lubicie oglądać filmy bądź słuchać muzyki z telefonu. Ja słucham muzyki (Spotify u mnie rządzi) także zaczęłam dostrzegać plusy małego urządzenia. Filmów nie oglądam, ponieważ zazwyczaj jestem kierowcą, ale gdyby tak podróżować pociągiem, taki też maluch mógłby się przydać. Jeżeli dodać do tego fakt, że wg ostatnich badań przeprowadzonych na zlecenie SanDisk wynika, że aż 52% Polaków musi kasować swoje pliki raz w miesiącu, aby zwolnić miejsce kolejnym, to już gadżecik ten wydaje się być jednak całkiem cennym mieszkańcem torebki.



Pendrive ma bardzo ciekawą budowę - aluminiowa część z USB 3.0 łączy się z elastyczną, szarą z tworzywa zakończoną Lightningiem. Urządzenie jest może nieco większe niż tradycyjny pendrive (60 mm długości, 11 mm szerokości, zakrzywienie daje nam około dwucentymetrową przestrzeń, masa 5 gramów) niemniej poprzez specyficzną budowę nie jest to bardzo odczuwalne. Na metalowej części znajdziemy specyfikację urządzenia (bardzo drobnym drukiem), nazwę oraz miejsce produkcji.



Nazwę modelu znajdziemy również na opakowaniu. Samo opakowanie przypomina swoim wyglądem te od standardowych pendrive'ów, kartonik z okienkiem, dosyć ciężko wyjąć dysk bez uszkodzenia opakowania.



Komentarze
Zaloguj się
0

2018-05-02 00:28:51

@5 Bardzo mi miło :)

Odpowiedz

7. jedrek
0

2018-05-01 11:47:43

@1 przecież nigdy nie miałeś pena, który by miał podawaną pojemność jak należy dwójkowo, bo to taki sam bełkot jak z tradycyjnymi dyskami twardymi, wszędzie ten dziesiętny pojemnościowy cyrk i potem wkurzenie, że trochę brakuje do tej klepniętej liczby (pomijając już jednostki GB, GiB). Pytam się gdzie jest zarząd eurokołchozu?Czy tak ciężko wymusić tym co ślimaka zrobili rybą, aby wszelakie nośniki dostarczane do eu miały opis pojemności w rzeczywistym systemie dwójkowym GiB TiB?A potem nabywasz pena 128GiB i ma on tyle ile faktycznie napisano, a nie że z szumnego "128" robi się w praktyce 119GiB. Opisali by pena jako 119 i by było po sprawie.Zapis na USB2.0 faktycznie się zadławił, do już dziś muzealnego pena ADATA N005 brakło te 5MB/s.

Odpowiedz

-1

2018-04-30 21:53:34

Ej no fajowa opcja! a ze zwykłym USBkiem jest?

Odpowiedz

5. ~
0

2018-04-30 19:45:59

szkoda, fajna ta Monika:)

Odpowiedz

4. LuiN
0

2018-04-30 17:04:05

@3, pabloki - zdjęcia tradycyjnie były robione u mnie. @2, Monika jest zajęta.

Odpowiedz

3. ~pabloki
1

2018-04-30 16:04:50

to dłonie tej Moniki? strasznie męskie.

Odpowiedz

2. ~
0

2018-04-30 16:00:02

Monika masz męża/chłopaka?

Odpowiedz

0

2018-04-30 14:11:12

Fajny. Kuleje tylko zapis USB 2.0. Mogli by dać te 30MB/s. Pendrive Sandisk Extreme tyle daje.Za to USB 3.0 daje radę. Nawet na filmy wiedo GB rozmiarów, (no może nie BR Rip) daje radę.Kiedyś miałem zasadę, że nie kupuje pendrive których nie da się zapisać do pełna oraz odczytać w 100s. Niestety od paru lat nawet Sansdik Extreme pro tego nie zapewnia, 128GB Sandisk Extreme pro po sformatowaniu ma 122070MB, a szybkość zapisu 384MB/s, czyli potrzeba ~321s na pełne jego nagranie.A kiedyś było 100s ;)

Odpowiedz