DAJ CYNK

Test smartfonu Samsung Galaxy A50. Czujnik linii papilarnych w ekranie to nie jest to, co Samsung robić potrafi

Dodane przez: Marian Szutiak (msnet)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 59194

Podsumowanie

Samsung Galaxy A50 to ciekawy wizualnie (między innymi z powodu koloru) smartfon, który pomimo dużego ekranu i pojemnego akumulatora ma niewielką grubość oraz masę. Sam wyświetlacz zdecydowanie zasługuje na pochwałę, z uwagi na jakość odwzorowania kolorów, wysoki kontrast oraz przyzwoitą jasność maksymalną. Na pochwałę zasługują również bardzo dobre aparaty fotograficzne (z tyłu i z przodu), które robią niezłe jakościowo zdjęcia oraz filmy.

Najważniejsza wada smartfonu to czytnik linii papilarnych, który zbyt często nie radzi sobie z właściwym odczytaniem odcisków palców. Gdyby nie to, ocena końcowa byłaby co najmniej o 1 punkt wyższa. Przyczepić się można także do kilku innych rzeczy, ale to już są drobiazgi. Na przykład nienajlepszy głośnik zewnętrzny oraz zdarzające się niewielkie przycięcia interfejsu (pomimo sporej wydajności zainstalowanych podzespołów).

Smartfon wszedł na polski rynek z ceną 1599 zł, ale możemy go już kupić nieco taniej. Jeśli uwzględnimy tylko znane i godne polecenia sieci handlowe, to model Galaxy A50 możemy mieć za około 1520 zł. Jeśli jednak dobrze poszukamy, znajdziemy to urządzenie za mniej niż 1200 zł – taka cena jest już bardzo atrakcyjna.

Ocena końcowa: 7/10

Wady:

  • Bardzo źle działający czytnik linii papilarnych,
  • Przeciętny głośnik,
  • Zainstalowana fabrycznie aplikacja fotograficzna nie pozwala nagrywać filmów 4K,
  • Zdarzające się zacięcia interfejsu, szczególnie gdy jakaś aplikacja działa w tle.

Zalety:

  • Zgrabna i atrakcyjna wizualnie sylwetka,
  • Oddzielne sloty na dwie karty nanoSIM i kartę microSD,
  • Bardzo dobry wyświetlacz,
  • Komplet obsługiwanych standardów łączności,
  • Niezły aparat fotograficzny,
  • Dobra wydajność,
  • Przyzwoity czas działania na jednym cyklu ładowania akumulatora.

Filmy z telefonu:

Zdjęcia z telefonu:

Przewiń w dół do następnego wpisu