DAJ CYNK

Recenzja ładowarek Aukey PA-D3 i CC-Y13 - wygraj swoje!

Dodane przez: Lech Okoń

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 43533

Najnowsza linia ładowarek Aukey skierowana jest do najbardziej wymagających użytkowników urządzeń elektronicznych. PA-D3 i CC-Y13 to prawdziwe cacka, które na dodatek możecie wygrać w naszym konkursie.

Konkurs z nagrodami wartymi 800 zł znajdziesz na ostatniej stronie tekstu.

Aukey PA-D3 to ładowarka sieciowa z dwoma złączami ładowania, natomiast Aukey CC-Y13 jest ładowarką samochodową z pojedynczym złączem USB-C. Oba produkty łączy zaleta, jaką jest ekstremalnie szybie ładowanie w standardzie Power Delivery. W przypadku ładowarki samochodowej jest to standard Power Delivery 2.0 z maksymalną mocą wyjściową aż 45W. Z kolei Aukey PA-D3 obsługuje na swoim złączu USB-C standard Power Delivery 3.0 i maksymalną moc 60W (20V/3A).

Rozmawiamy tutaj już o wartościach wykorzystywanych do szybkiego ładowania nie tylko telefonów, ale też komputerów. Taki np. Apple dokłada do swoich MacBooków Air Retina ładowarkę zaledwie 30W, podczas gdy drugi z komputerów użytych podczas testów, biznesowy HP Spectre 13, ma szybszą ładowarkę 65W. Chociaż w/w fabrycznym ładowarkom nic nie dolega, to jednak albo ładują tylko jedno urządzenie w tym samym czasie, albo (w przypadku HP) nie należą do przesadnie poręcznych. W podróży bardzo ważna jest kompaktowość, a dodatkowe złącze USB bywa bezcenne.

Aukey PA-D3, gdy liczy się czas

Nowa ładowarka firmy Aukey jest bardzo zbliżona do modelu PA-Y10, z którego korzystam na co dzień. W jego przypadku łączna maksymalna moc ładowania to 56,5W, a złącze USB-C dostarcza w standardzie Power Delivery 3.0 46W. Dodatkowe złącze USB-A z technologią AiPower ma tam napięcie 5V i natężenie 2,1A, co daje moc 10,5W.

Starszy model, chociaż sumarycznie blisko jest mu do mocy PA-D3, nie oferuje jednak większej mocy ładowania przez USB-C, gdy jest wykorzystywane jedno tylko złącze. PA-D3 w trybie samodzielnym przechodzi tymczasem z 45W do aż 60W. I jak pokazują pomiary, nie są to tylko przechwałki.

Testowy komputer HP pod koniec ładowania zmniejszał moc (to normalne zjawisko), jednak wystarczyło kilka minut pełnego obciążenia komputera, by z gniazdka było pobierane dokładnie 59,9W.

Względem poprzednika zmienił się też standard ładowania na dodatkowym złączu USB-A. Z 10,5W producent przeszedł na 12W, przy natężeniu prądu wynoszącym 2,4A. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to najszybszy dostępny na rynku standard. Jednak i o tym pomyślała firma, dostarczając modele PA-Y11 i PA-Y13, z gniazdem obsługującym 18W ładowanie w standardzie Quick Charge 3.0. W zależności więc od posiadanego sprzętu łatwo jest dobrać optymalny produkt dla siebie.

Bohater niniejszej recenzji, a więc Aukey PA-D3 to sprzęt celujący w potrzeby najbardziej zasobożernych urządzeń i znajdujący zastosowanie w sytuacjach, w których liczy się przede wszystkim czas. Ładowarką tą można szybko naładować akumulatory do drona czy w kilka chwil dodać cenne godziny pracy na laptopie. HP Spectre "krzyczał", że woli oryginalną ładowarkę, ale robi tak zawsze, ładując się przy tym poprawnie nawet z powerbanku o niskiej mocy. Z kolei Apple MacBook Air Retina nic sobie nie robił z niestandardowego akcesorium, ładując się błyskawicznie bez dodatkowych ostrzeżeń. Pod koniec testów jednocześnie ładowałem MacBooka Air, podłączonego do niego iPhone'a 11 i powerbank Aukey XD10 wpięty w złącze USB-A, który służyć miał mi w drodze powrotnej z Warszawy. Jedną ładowarką załatwiłem tym sposobem komplet energetycznych potrzeb przy pracy mobilnej.

Warto też wspomnieć, że nowa generacja ładowarek Aukey przeszła delikatny lifting. Front zawierający złącza ładowania jest teraz bardziej obły i jeszcze mniej ostre jest przejście na boki ładowarki. Niby to szczegół, ale wrzucając ładowarkę do torby pełnej elektroniki, lepiej mieć pewność, że nie porysuje ona otaczającego ją sprzętu. Drugim z ulepszeń jest zielona dioda sygnalizująca podłączenie ładowarki do gniazda sieciowego. Kto raz nie docisnął do końca ładowarki, ten wie, że nocą może nam ta funkcja uratować skórę.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: wł

Przewiń w dół do następnego wpisu