DAJ CYNK

Huawei Freebuds Studio - słuchawki z ANC, które mogę polecić każdemu

Dodane przez: Arkadiusz Bała (ArecaS)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 11498

Huawei Freebuds Studio


Huawei Freebuds Studio to ekskluzywne słuchawki bezprzewodowe z aktywną redukcją szumów. Czy wyróżniają się na tle konkurencji? Sprawdzamy w naszym teście.

Bezprzewodowe słuchawki klasy premium to segment rynku, w którym ostatnio zrobiło się bardzo ciasno. Mimo to Huawei podjęło wyzwanie i postanowiło zagarnąć dla siebie kawałek tego tortu, wprowadzając na rynek model Huawei Freebuds Studio.

Na papierze nowe słuchawki chińskiego producenta nie różnią się znacząco od tego, co oferują ich rywale – to konstrukcja wokółuszna, oferująca łączność Bluetooth 5.2 oraz aktywną redukcję szumów. Typowa dla tego konstrukcji jest również cena, która wynosi ok. 1399 zł. W przypadku sprzętu audio rzadko jednak liczy się to, co znajdziemy „na papierze”, a ważne jest jak radzą sobie w praktyce.

Specyfikacja:

  •     Słuchawki wokółuszne, zamknięte,
  •     Przetworniki dynamiczne o średnicy 40 mm,
  •     masa ok. 260 g,
  •     pasmo przenoszenia 4 - 48 000 Hz,
  •     Bluetooth 5.2,
  •     obsługa kodeków SBC, AAC, L2HC,
  •     czas pracy na jednym ładowaniu 24 h,
  •     aktywna redukcja szumów (ANC),
  •     cena: 1399 zł

A jak w praktyce wypadają Huawei Freebuds Studio? Uprzedzę nieco fakty – wypadają bardzo dobrze.

Huawei Freebuds Studio

 Co w zestawie?

W zestawie handlowym razem ze słuchawkami dostajemy dokumentację, krótki przewód USB-C oraz sztywne etui transportowe. To ostatnie wywarło na mnie szczególnie dobre wrażenie. Jest wykonane z przyjemnego w dotyku materiału i bardzo wąskie, dzięki czemu słuchawki rzeczywiście można komfortowo pomieścić w torbie lub plecaku. Na dodatek w środku znalazło się nawet miejsce na sprytną małą kieszonkę, służącą to przechowywania kabelka USB. Mówiąc krótko – dokładnie tak powinno wyglądać porządne etui.

Huawei Freebuds Studio

 

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: własne

Źródło tekstu: własne

Przewiń w dół do następnego wpisu