DAJ CYNK

HP Elitebook 840 G5 - test biznesowego laptopa (prawie) idealnego

Dodane przez: orson_dzi (Arkadiusz Dziermański)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 27006

Wygląd i wykonanie

Laptop robi bardzo pozytywne pierwsze wrażenie. Jasna, połyskująca srebrem aluminiowa obudowa sprawia, że ciężko jest przejść obok niej obojętnie. Dobre wrażenie nie przemija po wzięciu komputera do ręki. Obudowa nie należy do najlżejszych, bo 1,61 kg to w dzisiejszych czasach raczej waga średnia, niż lekka (wariant bez dotykowego ekranu waży 1,48 kg), ale mimo wszystko laptop nie ciąży w torbie.

Aluminium choć solidne, to  wyraźnie ugina się w środku klapy, szczególnie przy zamkniętym ekranie. Przy otwartym możemy go dosyć mocno wygiąć na tyle, że wciskając ekran od strony „pleców” pojawiają się na nim rozbłyski. Na klapie, oprócz połyskującego logo HP znajdziemy pasek anteny sieci komórkowej, taki sam jak w smartfonach i tabletach oraz niewielkie otwory będące szczelinami mikrofonów.

Klapa otwiera się z lekkim oporem, ale bez problemu można ją otworzyć jedną ręką. Jej wadą jest to, że jeśli pozostawimy ją otwartą zbyt słabo, na wysokość ok 5 cm, to szybko sama się zamknie. W takiej pozycji warto zostawić ją trochę mocniej podniesioną. Klapę można dosyć mocno odchylić, do ok 160 stopni.

Po otwarciu klapy widzimy ekran otoczony dosyć szerokimi jak na dzisiejsze standardy ramkami. Wokół krawędzi spodniej części klapy ekranu przebiega ramka wystająca na wysokość ok 1 mm, dzięki czemu po zamknięciu jej przyciski klawiatury nie odbijają się na ekranie. To dobrze przemyślany element. Dodatkowo sama klawiatura znajduje się w delikatnym zagłębieniu. Jej powierzchnia, w porównaniu z klapą, ekranu ugina się tylko w minimalnym stopniu. Nad klawiaturą znajdziemy ładnie wycięte szczeliny głośnika sygnowanego marką Bang&Olufsen oraz podświetlany włącznik w lewym górnym roku. Po przekątnej został umieszczony czytnik linii papilarnych. Centralnie mamy oczywiście touchpad oraz dodatkowe dwa przyciski odpowiadające lewemu i prawemu klawiszowi myszy.

Na spodzie obudowy widoczna jest całkiem sporą, "dziurawą" przestrzeń ułatwiającą wentylację (główny wylot powietrza mamy na lewym boku obudowy), dodatkowe otwory głośników oraz gumowe i miękkie nóżki. Dzięki nim laptop genialnie trzyma się podłoża.

Wygląd laptopa zdecydowanie nie jest modny i nowoczesny, ale jest za to do bólu elegancki i prosty. W końcu to narzędzie do pracy, a nie błyszczenia w modnej kawiarni. A mimo wszystko tam też Elitebook G5 przyciągnie wzrok niejednej osoby.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu