Co łączy Motorolę i FIFA? Poznaliśmy sekret producenta
Co łączy smartfony i nadchodzące mistrzostwa świata w piłce nożnej? O to i o wiele więcej mieliśmy okazję spytać Danielę Idi, dyrektorkę ds. marketingu w Motorola Business Group dla regionu EMEA.
Z czym kojarzy się Wam marka Motorola? Podejrzewam, że ile osób, tyle odpowiedzi. Legendarny producent jest prawdziwym kameleonem, który nigdy nie bał się podążać własną drogą i eksperymentować. Na przestrzeni lat takie podejście dało nam kultową Motorolę V3 RAZR, modularną linię Moto Z czy Motorolę Moto G, która była pierwszym „sensownym” smartfonem za nieduże pieniądze. W ostatnim czasie owocem tej własnej drogi są głośne współprace nawiązane przez producenta m.in. z Pantone, Swarovskim czy – najświeższa – z FIFA.
O tym, jak to wszystko wpisuje się w szerszą strategię firmy, miałem okazję porozmawiać z Danielą Idi, czyli dyrektorką Motoroli ds. marketingu dla naszego regionu. Prywatnie zawsze mnie zastanawiało, dlaczego w czasach, kiedy pozostali producenci ścigają się na wydajność, parametry i kolejne przełomowe rozwiązania, pionier branży postanowił pójść w kompletnie innym kierunku. Fascynowało mnie to tym bardziej, że w tym szaleństwie ewidentnie jest metoda – według danych GfK na grudzień 2025, niemal co piąty telefon sprzedawany nad Wisłą to właśnie Motorola.
Odpowiedź była tak oczywista, że aż zaskakująca: „Po prostu uważamy, że smartfony nie powinny być nudne.”
Zawsze szukamy sposobów, by łączyć technologię z luksusem i stylem — żeby się wyróżnić, a przy tym dać użytkownikom przestrzeń do własnej ekspresji. W tym duchu wybieramy naszych partnerów, takich jak Swarovski i Pantone. Przykładowo, z Pantone podpisaliśmy wieloletnią umowę o współpracy, bo i Pantone, i Motorolę łączy wiara w znaczenie designu, koloru i osobistej ekspresji. Te współprace mają budować rozpoznawalność marki oraz pozwalać ludziom wyrażać siebie.
Motorola i FIFA – duet idealny?
W ostatnim czasie Motorola dołączyła do grona partnerów organizacji FIFA. To kolejna długoterminowa, zakrojona na szeroką skalę współpraca, która rozpoczęła się mniej więcej rok temu i zebrała już pierwsze owoce m.in. przy okazji zeszłorocznych Beach Soccer World Cup oraz U-20 World Cup. Najważniejszym punktem dla wspólnych działań jest jednak nadchodzące Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026.
Podjęliśmy współpracę, bo Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 będą największym sportowym momentem kulturowym na świecie. Wiemy, że poprzednią edycję śledziło 5 miliardów ludzi, a finał oglądało około 1,4 miliarda. Spodziewamy się jeszcze większej oglądalności w edycji 2026 i chcemy być ważni dla osób, które będą częścią tego doświadczenia i obejrzą finał w lipcu. Chodzi nie tylko o to, żeby „podpiąć” Motorolę pod FIFA, ale realnie wzmocnić więź i wartość z perspektywy konsumenta.
Jak podkreśla moja rozmówczyni, tu nie chodzi tylko o doklejenie gdzieś swojego logo, ale oferowanie najlepszej technologii każdemu, kto bierze udział w tym doświadczeniu – niezależnie od tego, czy jest na stadionie, w trasie czy w domu przed telewizorem. Na użytkowników czekają m.in. specjalnie zaprojektowane tapety i dzwonki na telefon, a także gra FIFA Hero, dostępne ekskluzywnie na smartfonach Motorola.
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 to ważny moment kulturowy, który mocno rezonuje z ludźmi. Jest to dla nas szansa, żeby do nich dotrzeć i pokazać wartości marki — naszą wizję „lifestyle tech” — także poza kanałami stricte technologicznymi, które tradycyjnie mamy do dyspozycji. Z drugiej strony jako globalna marka i firma musimy odgrywać rolę w poszczególnych społecznościach i tu programy CSR robią coś innego niż samo budowanie świadomości i wspieranie decyzji zakupowych. Dla mnie to więc dwa wymiary: większy zasięg i promowanie marki oraz realny, pozytywny wpływ na społeczności i oddawanie im czegoś z powrotem.
Rozmawiając o mistrzostwach świata w piłce nożnej trudno nie było zahaczyć o kilka bardziej problematycznych tematów. Czy zaangażowanie się przez producenta w akurat tę konkretną dyscyplinę stanowi zwrot w stronę stricte męskiej publiczności? No i co z licznymi kontrowersjami, które towarzyszą nadchodzącej imprezie?
To prawda, że wokół FIFA słychać kontrowersyjne komunikaty i opinie — online i nie tylko online. Jako Motorola nie bierzemy jednak udziału w tej dyskusji. My traktujemy FIFA i turniej jako największy moment kulturowy, w którym sport i technologia mogą żyć razem. Niezależnie od tego, czy wydarzy się to w Meksyku, Kanadzie czy w USA, chcemy przenieść pasję do piłki i dać szeroki dostęp do tej sportowej pasji w naszych kanałach. Bez względu na sytuację polityczną, to właśnie ta pasja powinna mieć swój głos, a my chcemy dać ludziom możliwość, by ją wyrażać.
Wszystkim ludziom – nie tylko mężczyznom. Jesteśmy częścią Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2026 w ujęciu całościowym, a więc nie tylko męskich rozgrywek, ale będziemy także sponsorować FIFA Women’s World Cup w przyszłym roku. Z perspektywy firmy nie tworzymy urządzeń tylko dla jednej grupy odbiorców, tylko obejmujemy całość rozgrywek. Zachęcam do śledzenia nas podczas Mobile World Congress, bo pokażemy coś specjalnego wokół FIFA World Cup 2026. Oczywiście nie mogę komentować nadchodzących produktów, ale zapewniam, że będzie to istotne nie tylko dla męskiej publiczności, tylko szykujemy propozycje odpowiadające na potrzeby różnych konsumentów.
Korzyści dla każdego – nie tylko dla wybranych
W tym miejscu warto podkreślić, że tak jak większość marek w przypadku tego typu współprac stara się eksponować głównie modele flagowe, Motorola po raz kolejny poszła w nieco innym kierunku. W kampanii wokół FIFA World Cup 2026 eksponowane są nie tylko topowe modele producenta, ale także budżetowe i średniopółkowe urządzenia z linii Moto G. Byłem bardzo ciekaw, czy to element przemyślanej strategii, czy też efekt dynamicznego reagowania na to, które produkty cieszą się w danym momencie największą popularnością wśród użytkowników.
To wynika z naszej wizji i pozycjonowania oraz z tego, co robimy na co dzień. Chcemy oferować najlepsze doświadczenie w duchu „lifestyle tech” każdemu – nie tylko posiadaczom „najlepszego i najnowszego” flagowca, tylko wszystkim użytkownikom, którzy wybierają Motorolę. Właśnie dlatego personalizacje związane z FIFA będą dostępne na każdym urządzeniu. To jasny obraz tego, kim jesteśmy: różnicujemy ofertę pod potrzeby różnych klientów, a nasze współprace kreujemy tak, by były ważne dla każdego, niezależnie od stopnia zainteresowania technologią czy sposobu używania urządzenia.
Jak się jednak okazuje, skupienie się na tańszych urządzeniach bynajmniej nie jest oderwane od czynników czysto biznesowych. Urządzenia z serii Moto G stanowią dużą część przychodów producenta i ciężko w tym nie dostrzec m.in. wpływu współpracy z marką Pantone. Jak udało mi się dowiedzieć od mojej rozmówczyni, w zeszłym roku aż 65 procent urządzeń sprzedanych przez producenta to kolorowe warianty, które od kilku lat stanowią znak rozpoznawczy marki.
Coraz mocniej trafiamy do młodszych generacji i coraz bardziej do kobiet, właśnie dzięki kolorom oraz nowym wykończeniom i materiałom. Te elementy są dostrzegane przez konsumentów i sprawiają, że jesteśmy rozważaną alternatywą — inną niż reszta. Gdy masz taki kolorowy telefon w ręce, od razu widać, że to Motorola. To sposób, by wyrażać siebie. Chcemy dać konsumentom możliwość robienia tego tak, jak chcą.
Współpraca Motoroli z FIFA w kontekście nadchodzącego mundialu to ważny krok dla marki. Nie jest to jednak ostatnie słowo, jakie producent powiedział w temacie prestiżowych współprac. Jak zapewniła mnie moja rozmówczyni, firma cały czas obserwuje trendy i chce być ze swoją społecznością w ważnych dla niej momentach. A co się dokładnie za tym kryje? Tego dowiemy się w – miejmy nadzieję – niedalekiej przyszłości.