DAJ CYNK

Znany YouTuber sprawdza, co kryje w sobie Samsung Galaxy S10. Wymiana złącza ładowania będzie bardzo droga

06.03.2019

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Sprzęt

Interakcje: 6198

Ważne 0

0

YouTuber JerryRigEverything tym razem wziął na warsztat nowego Samsunga Galaxy S10. Co zobaczył po rozebraniu go na części pierwsze?

Tylny panel Galaxy S10 okazał się być bardzo solidnie przytwierdzony do korpusu i jego podgrzewanie, a następnie podważanie trwało ok pięciu minut. Pod nim widzimy plastikową płytkę z wbudowaną bezprzewodową ładowarką i trzeba przyznać, że Samsung dobrze rozwiązał jej konstrukcję. W przeciwieństwie do niektórych smartfonów nie jest ona przyklejana do akumulatora, tylko przykręcona za pomocą kilku śrubek.

Kiedy już zobaczyliśmy płytę główną w całej okazałości, po jej odkręceniu okazuje się, że port ładowania jest do niej na stałe przymocowany. To duży problem, bo przez to zwykła wymiana tego elementu może kosztować co najmniej kilkaset złotych. Konieczna może być wymiana całej płyty głównej. Podobnie jest z mikrofonem, co Zack z kanału JerryRigEverything słusznie określił poziomem Apple'a.

Kolejną ciekawostką jest aparat. Dwa obiektywy, zgodnie z zapowiedziami, są wyposażone w optyczną stabilizację obrazu. Nagranie pokazuje też w jaki sposób działa zmienna przysłona w aparatach Samsunga i trzeba przyznać, że to robi wrażenie. Dalej mamy bardzo mocno przyklejony akumulator oraz miedzianą rurkę odpowiedzialną za odprowadzanie ciepła.

Zack postanowił poświęcić rozbierany egzemplarz Galaxy S10, co zazwyczaj mu się nie zdarza. Wszystko po to, aby dostać się do ultrasonicznego czytnika linii papilarnych. Ten jest zaszyty w ekranie. Przy okazji widzimy też, że czujniki, które są zazwyczaj umieszczone nad wyświetlaczem, jak czujnik zbliżeniowy i oświetlenia, w Galaxy S10 są umieszczone obok przedniego aparatu i niemal niewidoczne przy włączonym ekranie.

Czytnik linii papilarnych jest umieszczony dokładnie pod ekranem, więc aby go zobaczyć należy odkleić wyświetlacz (i chroniące go szło) od korpusu smartfonu. Czytnik jest w zasadzie perfekcyjnie przyklejony do spodu ekranu i nie ma możliwości, aby go wymienić.

Źródło tekstu: JerryRigEverything; wł

Komentarze
Zaloguj się