Windows wymusza korzystanie z aplikacji. Bez zgody użytkownika

Microsoft bardzo, ale to bardzo chce, abyśmy korzystali z jego rozwiązań i aplikacji. W najnowszej zmianie wręcz wymusza to na użytkownikach i to bez ich zgody.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
5
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Windows wymusza korzystanie z aplikacji. Bez zgody użytkownika

Jeśli kiedykolwiek instalowaliście Windowsa 10 lub 11, to mniej więcej wiecie, jak cały proces wygląda. Po drodze system pyta nas o kilka różnych kwestii, jak chociażby personalizowanie reklam czy możliwość korzystania z naszej lokalizacji. Jednym z kroków jest też konfiguracja automatycznej kopii zapasowej za pomocą chmury OneDrive. Tak przynajmniej było, bo teraz to obowiązkowa opcja.

Dalsza część tekstu pod wideo

Windows 11 zmusza do korzystania z OneDrive

Wydaje się, że opcja automatycznej kopii zapasowej nie jest niczym złym. Rzecz w tym, że w przypadku OneDrive'a i nowej instalacji Windowsa często oznacza to automatyczny śmietnik na pulpicie komputera. Pojawia się na nim wiele plików i folderów, których tam nie chcemy. Między innymi dlatego zawsze wyłączam tę opcję w trakcie konfiguracji nowej instalacji systemu operacyjnego.

Teraz już nie będę miał takiej opcji. Wygląda na to, że Microsoft już nie daje nam wyboru i zmusza nas do korzystania z OneDrive. Krok, w którym konfigurowaliśmy automatyczną kopię zapasową za pomocą usługi chmurowej, został usunięty. Teraz jest to z automatu włączone, bez pytania i zgody użytkownika. Dlatego nie zdziwcie się, jak przy nowej instalacji na pulpicie pojawią się dodatkowe foldery i pliki.

Windows wymusza korzystanie z aplikacji. Bez zgody użytkownika

Na szczęście da się to wyłączyć później. W tym celu musicie przejść do ustawień aplikacji OneDrive i w zakładce "Synchronizacja o tworzenie kopii zapasowej" wybrać opcję "Zarządzaj kopią zapasową". Tam wybieracie foldery, które mają być automatycznie synchronizowane z chmurą.

Icon

5 komentarzy

Avatar
~gość
30 CZE 2024 · 06:38
Dzięki za samouczek wyłączenia tej wspaniałej usługi. Tzn. ja oczywiście zrobiłam to po bardzo przykrym incydencie w pracy gdy chciałam zaprezentować zdjęcia przeznaczonej do zakupu maszyny, a oczom zebranych ukazało się moje prywatne zdjęcie - jakie nie muszę dodawać. Muślę że większość uzytkowników Win11 nie wie jak tą usługę wyłączyć i jakie w ogóle są konsekwencje korzystania z niej, dobrze więc że publikujecie takie artykuły. Te wszystkie udogodnienia, którymi uszczęśliwia nas Microsoft po prostu doprowadzają mnie do szału, min tzw. ochrona Obywatela przed różnymi treściami w internecie, których za żadne skarby nie można znaleźć w edge-u, a Firefox znajduje je bez problemu. Ale to temat na odrębny artykuł i mam nadzieję że taki poruszycie. Pozdrawiam.
Odpowiedz