Robisz zakupy w kasach samoobsługowych? Tego o nich nie wiedziałeś
Robisz zakupy w kasach samoobsługowych? Okazuje się, że oprócz wygody (a przynajmniej w teorii) mają one jeszcze jedną ciekawą cechę.
W Polsce raczej przybywa kas samoobsługowych. Pozwalają one odciążyć pracowników sklepu (przynajmniej w teorii) i zmniejszyć ewentualne kolejki. Jednak część osób narzeka na ich działanie. Pomimo tego nie należy spodziewać się, aby kasy samoobsługowe odeszły w niepamięć. Szczególnie wobec najnowszych badań.
Kasy samoobsługowe zaskakują
Naukowcy z Uniwersytetu w Tel Awiwie przeprowadzili badania na temat kas samoobsługowych. Wnioski z nich są dość zaskakujące. Okazuje się, że tego typu urządzenia w sklepach zmieniają sposób, w jaki dokonujemy zakupów.
Z badań wynika, że przy kasach samoobsługowych wydajemy średnio od 13 do nawet 25 proc. więcej niż przy normalnych kasach, przy których siedzi pracownik sklepu. Skąd się to bierze? Kluczową kwestią jest właśnie brak kontaktu z drugim człowiekiem.
Okazuje się, że część osób boi się oceniania ze strony kasjera, dlatego filtrują kupowane produkty. Przez obecność drugiej osoby rezygnują z części zakupów, np. zamiast trzech paczek chipsów kupują dwie albo jedną. Przy kasach samoobsługowych nie ma tego problemu.
Maszyny nie mrugają, nie oceniają i nie oceniają naszych nawyków żywieniowych. Dla algorytmu jest obojętne, czy kupujesz sałatę, czy kolejny zestaw pączków.
Dodatkowym czynnikiem jest mniejszy stres. Sami decydujemy o tempie pakowania, więc zakupy są spokojniejsze. Klient odczuwa mniejszy stres, a przez to jest bardziej podatny na impulsywne zakupy w ostatniej chwili.
Nic dziwnego, że kas samoobsługowych przybywa.