O tym polskim serialu już jest głośno. Netflix wie, po jakie tematy sięgać
Nic tak dobrze się nie sprzedaje na ekranie, jak dramaty lokalnych społeczności. Ten, po który sięgnął Netflix tym razem został zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami, jakie miały miejsce na Śląsku. Właśnie tym sześcio-odcinkowym serialem Netflix chce rozpocząć luty 2026.
"Ołowiane dzieci" czyli dramat lokalnej śląskiej społeczności
Ta nowa oryginalna produkcja Netflixa to serial fabularny w reżyserii Macieja Pieprzycy. Nawiązuje on do tragedii, która wstrząsnęła Śląskiem w dobie komunistycznego reżimu. Serial, oceniając po zwiastunie, zapowiada się bardzo ciekawie, a co najważniejsze jest mocno osadzony w śląskiej tożsamości. Całkiem prawdopodobne, że spodoba się widzom, tak samo jak "Heweliusz".
Siłę jednostki w "Ołowianych dzieciach" reprezentuje Joanna Kulig. Obok niej zobaczymy także inne mocne kobiece nazwiska reprezentujące polskie kino ostatniego czasu: Kingę Preis, Agatę Kuleszę i Julię Polaczek.
Data premiery na Netflixie to 11 luty 2026
"Ołowiane dzieci" to sześć, trzymających w napięciu, lekko mrocznych, odcinków. Co najbardziej poruszające, to fakt, że cała historia została oparta na prawdziwych wydarzeniach, jakie miały miejsce na Śląsku w latach 70.
"Ołowiane dzieci" o czym opowiada serial?
Serial skupia się na losach młodej lekarki, Jolanty Wadowskiej-Król, która odkrywa, że dzieci mieszkające w pobliżu Huty Szopienice chorują na dziwną chorobę - ołowicę. Jest to nic innego, jak choroba wywołana zatruciem metalami ciężkimi. Pełna ideałów lekarka staje do walki o zdrowie najmłodszych, ale jej droga nie będzie usłana różami - musi stawić czoła komunistycznemu aparatowi państwowemu. Serial nie tylko opowiada jej historię, ale także pokazuje determinację i odwagę tej nieustraszonej młodej kobiety. Joanna Kulig idzie jak burza i spełnia się doskonale w swojej roli.