DAJ CYNK

Test telefonu Sony Ericsson Live with Walkman

Dodane przez: Mateusz Pakulski

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 113893

Sony Ericsson ma niemałe doświadczenie w tworzeniu telefonów sygnowanych marką Walkman. W ciągu ostatnich 3 lat w jego portfolio znalazło się przynajmniej kilka urządzeń z tym emblematem. Kolejnym z nich jest model Live with Walkman, który został wzięty pod lupę przez redakcję TELEPOLIS.PL. Co w nim znajdziemy? Czy trafi on w gusta zwykłego użytkownika? Czy kolejny model Sony Ericssona dla rynku masowego ma szansę na sukces? I czy w końcu emblemat Walkman to coś więcej niż tylko etykieta na obudowie?

Sony Ericsson ma niemałe doświadczenie w tworzeniu telefonów sygnowanych marką Walkman. W ciągu ostatnich 3 lat w jego portfolio znalazło się przynajmniej kilka urządzeń z tym emblematem. Kolejnym z nich jest model Live with Walkman, który został wzięty pod lupę przez redakcję TELEPOLIS.PL. Co w nim znajdziemy? Czy trafi on w gusta zwykłego użytkownika? Czy kolejny model Sony Ericssona dla rynku masowego ma szansę na sukces? I czy w końcu emblemat Walkman to coś więcej niż tylko etykieta na obudowie?

Zestaw

W zestawie sprzedażowym znajdziemy:
- telefon (Sony Ericsson XPERIA Live with Walkman),
- baterię (EP500, 1200 mAh),
- jednoczęściowy zestaw słuchawkowy (MH410),
- kabel do transmisji danych (EC450),
- wtyczkę do gniazdka (EP800),
- zestaw dokumentów.

Wygląd

Sony Ericsson Live przykuwa uwagę swoim wyglądem. Pierwsze co oczy zwraca uwagę to ciekawe akcenty kolorystyczne wplecione w czarne (lub białe - w zależności od wersji kolorystycznej telefonu) barwy obudowy. Delikatna obwódka wokół klawisza domowego i gniazda JACK 3,5 mm, wtopiony logotyp Walkmana oraz klawisza zasilania/blokady na górnym boku czy logo Walkman na tylnym panelu nadają wyglądowi telefonu lekkości i świeżości.

Na przednim panelu odnajdziemy trzy charakterystyczne dla Androida klawisze sprzętowe (powrotu o jeden poziom menu do góry, domowy oraz menu) zlokalizowane poniżej ekranu. Powyżej ekranu znalazł się centralnie umieszczony głośnik oraz po jego lewej stronie dwa czujniki zbliżeniowe, a po prawej - kamera do wideorozmów, czujnik oświetlenia oraz dioda sygnalizacyjna.

Na górnym, zaokrąglonym boku umieszczono połączony w jeden klawisz dostępu do odtwarzacza Walkman (po lewej) oraz zasilania/blokady ekranu (po prawej stronie). Rozdziela je wejście JACK 3,5 mm. W górnej części prawego boku odnajdziemy strzałki głośności, natomiast w dolnej - spust aparatu fotograficznego. Mikrofon, podobnie jak i oczko na smycz, umieszczone zostały na dolnym boku. Centralnie na lewym znalazło się wejście, do którego wpiąć można m.in. końcówkę microUSB. Tylny panel okupują dwa głośniki zewnętrzne, oczko aparatu fotograficznego z diodą LED oraz logotypy Walkman i Sony Ericsson, wraz z jego płynnym logo.

Telefon wykonany został z plastiku twardego (dolny oraz górny bok), miękkiego (powierzchnia przedniego panelu) oraz matowego, bardziej miękkiego w dotyku, pokrytego cienką warstwą gumy (prawy i lewy bok oraz tylny panel). Przedni panel pokryty został szkłem o zwiększonej odporności na zarysowania. Spasowanie wszystkich elementów jest na bardzo dobrym poziomie; jedynym wyjątkiem są klawisze na górnym boku, które mają tendencje do lekkiego trzeszczenia przy ich naciskaniu. Cała konstrukcja telefonu jest sztywna, jednak nie do końca zbita - wydaje się ona nieznacznie napompowana.

Ergonomia

Live with Walkman nie jest dużym urządzeniem - przy wymiarach 106 x 56,5 x 14,2 mm jego masa to 115 gramów. Wykorzystanie materiałów o różnych fakturach sprawia, że telefon jest miły w dotyku. Jednak niezbyt dobre ich dobranie sprawia także, że jego trzymanie nie jest zbyt pewnie. Przyczyną tego jest kształt obudowy który sprawia, że podczas trzymania w jednej ręce telefon ma nieznaczne, jednak zauważalne tendencje do wysuwania się z niej. Dzieję się tak m.in. podczas pisania wiadomości czy obsługi menu. Przyczyną jest rodzaj gumy użyty do pokrycia boków i tylnego panelu - jest ona, po prostu, zbyt śliska.



Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu