DAJ CYNK

Test tabletu Samsunga N5100 Galaxy Note 8.0

Dodane przez: Marcin Kruszyński (vonski)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 66351

Wobec trwającego boomu na tablety producenci regularnie wypuszczają na rynek coraz to nowe urządzenia w praktycznie każdym możliwym rozmiarze, próbując znaleźć niszę dla swoich produktów. Seria Note Samsunga dobrze przyjęła się wśród użytkowników, a jej znak firmowy - rysik - na stałe przywiązał do siebie spore grono użytkowników. Pomiędzy dużym modelem Note 10.1 a phabletem Galaxy Note II (i 3) koreański producent zdecydował się ulokować coś pośredniego, 8-calowy model N5100.

Wobec trwającego boomu na tablety producenci regularnie wypuszczają na rynek coraz to nowe urządzenia w praktycznie każdym możliwym rozmiarze, próbując znaleźć niszę dla swoich produktów. Seria Note Samsunga dobrze przyjęła się wśród użytkowników, a jej znak firmowy - rysik - na stałe przywiązał do siebie spore grono użytkowników. Pomiędzy dużym modelem Note 10.1 a phabletem Galaxy Note II (i 3) koreański producent zdecydował się ulokować coś pośredniego, 8-calowy model N5100. Czy na rynku zalanym mnóstwem tańszych i droższych tabletów uda się Samsungowi znaleźć argumenty do przekonania klientów do kolejnego produktu? Czy "pośredni" Note ma do zaoferowania coś nowego swoim nabywcom? Zapraszam do recenzji.

Zawartość pudełka

Zgodnie z tegorocznym trendem Samsung opakował Note'a w kartonowe pudełko w "makulaturowej" stylistyce. Poza dość oryginalną kolorystyką pudełko niczym nie zaskakuje, a jego zawartość to smutna przeciętność- ładowarka i kabel USB w kolorze białym oraz garść ulotek. Zważywszy, że seria Note jest najdroższą linią modeli Samsunga, to trochę szkoda że zabrakło choćby najprostszego zestawu słuchawkowego. Szkoda tym bardziej, że GT-N5100 raczej nie nadaje się prowadzenia bezpośrednio rozmów, mimo że taką możliwość posiada. Ale o tym później.

Specyfikacja

Galaxy Note 8.0 to urządzenie z tzw. "wyższej półki". Co prawda zdarzają się już lepiej wyposażone tablety, ale i tak jego specyfikacja nie budzi większych zastrzeżeń. Sercem Samsunga jest czterordzeniowy procesor z rdzeniami Cortex A9 o taktowaniu 1,6 GHz, zaszyty w chipsecie Exynos 4412 z dobrze znanym układem graficznym Mali-400MP. Tablet posiada 16GB wbudowanej pamięci (jest również wersja 32GB), z możliwością rozszerzenia kartami microSD oraz pamięć operacyjną 2 GB. Ekran urządzenia ma przekątną 8 cali i rozdzielczość 1280 x 800 pikseli ( ok. 190ppi). Note wyposażony jest w modem GSM pracujący praktycznie we wszystkich popularnych częstotliwościach z prędkością HSDPA 21 Mb/s oraz HSUPA 5,76Mb/s. Nie zabrakło również modułów Bluetooth (4.0) i WiFi (a/b/g/n, z obsługą WiFi- direct, DLNA oraz funkcją Hot-spot). W tablecie znajdziemy złącze microUSB (z obsługą USB host oraz standardem MHL), wyjście audio 3,5 mm, stereofoniczne głośniki i dwie kamery (główna 5 Mpix z możliwością kręcenia filmów HD oraz przednia 1,3 Mpix). Obudowa Note'a ma wymiary 210,8 x 135,9 x 8 mm i z baterią o pojemności 4600 mAh waży 338gramów.

Jak widać specyfikacja robi dość dobre wrażenie. Można się oczywiście przyczepić, że rozdzielczość ekranu odbiega już nieco od najnowszych standardów, ale ciągle większość urządzeń konkurencji prezentuje podobne parametry. Ale i tak nie zmienia to faktu, że Note 8.0 jest jednym z lepiej wyposażonych tabletów na rynku.

Jakość wykonania, obudowa, ekran, przyciski

W 2012 roku Samsung wprowadził całkowicie nową stylistykę swoich urządzeń. Począwszy od modelu Galaxy S III wszystkie urządzenia koreańskiego producenta mają bardzo podobny kształt i materiały, w każdym powtórzony jest również układ przycisków pod ekranem. Pomijając kwestie estetyczny ujednolicenie linii wszystkich smartfonów można zrozumieć, ale pchanie tego samego rozwiązania w tablety jest moim zdaniem chybionym pomysłem.
Zacznę subiektywnie: po pierwsze tablet jest najzwyczajniej brzydki. Mimo, że o gustach się nie dyskutuje, to chyba nie ma osoby, która mając przed sobą iPada Mini, nowego Nexusa 7 i urządzenia z serii Galaxy, wskazałaby Samsunga jako najatrakcyjniejsze. Urządzenie wygląda po prostu jak rozciągnięty w każdym kierunku, wspomniany wyżej Galaxy S III, całość wykonana jest z błyszczącego, białego plastiku, a srebrna ramka dookoła obudowy nawet nie próbuje imitować aluminium. Biorąc do ręki N5100 ciężko sobie wyobrazić, że mamy do czynienia z produktem z najwyższej półki, a zewnętrzny wygląd skutecznie maskuje dobrą specyfikację. Nie można mieć co prawda zastrzeżeń do spasowania poszczególnych elementów obudowy i jej wykonania, ale sposób wykończenia psuje zupełnie końcowy efekt.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu