Intel Core Ultra 9 285K – test. Tak to powinno wyglądać od początku
Pora na premierowy test nowych procesorów. Czy Intel Core Ultra 200S sprawi, że konsumenci znowu zaufają Niebieskim? Jak wygląda wydajność nowych architektur? Co z obietnicami o niższym temperaturach? To i wiele więcej sprawdzamy z pomocą nowego flagowca i wypasionej płyty głównej firmy ASUS.

Dzisiaj na rynku debiutują procesory Intel Arrow Lake dla komputerów stacjonarnych, znane również jako seria Intel Core Ultra 200S. Jest to prawdziwy powiew świeżości, całkowicie różny od tego co było nam serwowane dwie (a nawet trzy) ostatnie generacje. Dostajemy tutaj budowę modułową, gdzie połączone ze sobą krzemowe kafelki wykonane w różnych litografiach. Co ważne Niebiescy schowali dumę do kieszeni i część z nich produkowana jest w zakładach TSMC.
Nowe procesory mają być dużo bardziej energooszczędne
Najważniejsza część obliczeniowa (CPU) wykonana została w procesie produkcji TSMC N3B, czyli klasy 3 nm. Zintegrowany układ graficzny (iGPU) to litografia TSMC N5P (5 nm), a sekcja SoC oraz I/O wytworzone zostały przy pomocy TSMC N6 (6 nm). Całość połączono z wykorzystaniem technologii Foveros 3D na podstawie wyprodukowanej w fabrykach Intela.



Dodatkowo znane nam architektury zostały zastąpione nowsze rozwiązania. W przypadku dużych, wysokowydajnych rdzeni typu P jest to Intel Lion Cove, mające oferować o 9% wyższą wydajność niż Intel Raptor Cove. Zaś małe, energooszczędne rdzenie typu E to teraz Intel Skymont, które mają być nawet o 32% wydajniejsze niż Intel Gracemont. Pozostała część wygląda mniej ciekawie - zintegrowany układ graficzny to Intel ARC Alchemist, a NPU do pracy ze sztuczną inteligencją to rozwiązanie 3. generacji, to samo co w mobilnej rodzinie Intel Meteor Lake.
Na start do sprzedaży trafiają modele z serii -K oraz -KF, skierowane do entuzjastów. Za sprawą odblokowanego mnożnika pozwalają one na podkręcanie. Do wyboru jest pięć różnych CPU - Intel Core Ultra 9 285K, Core Ultra 7 265K i 265KF oraz Core Ultra 5 245K i 246KF. Na tańsze, zablokowane jednostki przyjdzie nam poczekać do przyszłego roku. Chociaż Intel tego nie potwierdza to zakłada się prezentacje na targach CES 2025 w styczniu.
Model | Konfiguracja | Taktowanie | Pamięć Cache | Litografia | OC | Kontroler DDR4/DDR5 | Platforma | Data premiery | MSRP |
Intel Core Ultra 9 285K | 24R/24W | 3,7 - 5,7 GHz | 40 MB | 3 nm | Tak | 6400 MT/s | LGA 1851 | Q4 2024 | 589 USD |
Intel Core i9-14900K | 24R/32W | 3,2 - 6,0 GHz | 32 MB | 10 nm | Tak | 3200/5600 MT/s | LGA 1700 | Q4 2023 | 589 USD |
Intel Core i9-13900K | 24R/32W | 3,0 - 5,8 GHz | 32 MB | 10 nm | Tak | 3200/5600 MT/s | LGA 1700 | Q4 2022 | 589 USD |
Intel Core i9-12900K | 16R/24W | 3,2 - 5,2 GHz | 30 MB | 10 nm | Tak | 3200/4800 MT/s | LGA 1700 | Q4 2021 | 589 USD |
My na warsztat bierzemy dzisiaj flagowca, czyli Intel Core Ultra 9 285K. Jest to procesor wyposażony w 24 rdzenie i 24 wątki, z zegarem bazowym 3,7 GHz i do 5,7 GHz w trybie boost. Dostajemy tutaj konfigurację 8 rdzeni P + 16 rdzeni E, a znana od lat technologia Hyper Threading jest nieobecna. Pamięć podręczna L2 to teraz 40 MB. Deklarowany pobór mocy (PBP) to 125 W, ale w trybie Turbo producent mówi nawet o 253 W. Sugerowana cena pozostaje bez zmian i wynosi 589 USD.
Zintegrowany układ graficzny dysponuje 4 rdzeniami Xe i taktowaniem do 2 GHz, zaś NPU oferuje wydajność do 13 TOPS. Na uwagę zasługuje kontroler pamięci - moduły DDR4 nie są już wspierane. Jednak poprawiła się obsługa standardu DDR5 - oficjalnie z 5600 na 6400 MT/s, ale jako tzw. "sweet spot" podawane jest 8000 MT/s.
Każdy test przeprowadzany był dziesięć razy, a następnie wyciągana była średnia. Taka metodologia pozwala zauważyć i wyeliminować ewentualne anomalie oraz błędy. Platforma testowa wyglądała następująco:
- Płyta główna: ASUS ROG Maximus Z890 Apex
- RAM: G.SKILL Trident Z5 RGB (2x 16 GB, 6400 MHz, CL 32)
- Karta graficzna: GIGABYTE AORUS GeForce RTX 4080 16 GB MASTER
- SSD: ADATA XPG GAMMIX S70 Blade
- Zasilacz: Cooler Master MWE Gold V2 1050 W
- Obudowa: Fractal North XL
- Chłodzenie: Arctic Liquid Freezer II 360 A-RGB
- Pasta termoprzewodząca: SilentiumPC Pactum PT-4
- System operacyjny: Windows 10
Na start bierzemy bardzo popularny program testowy, czyli Cinebench. Zarówno lepiej znaną wersję R23, jak nowsze wydanie 2024. Mamy do wyboru dwa testy sprawdzające wydajność jedno- lub wielowątkową z wynikiem wyrażonym w punktach, każdy pomiar trwa około 10 minut. Uzyskany wynik możemy porównać z wynikami innych użytkowników.
W przypadku wydajności jednego wątku Intel Core Ultra 9 285K w Cinebench R23 nie zachwyca, to zasadniczo to samo co generacje temu. Czemu? Cóż, sami Amerykanie mówili o poprawie tylko o 9%. To się jednak równoważy z o 300 MHz niższym zegarem w trybie Turbo. Zdecydowanie lepiej wygląda to w przypadku testu wielowątkowego. Tutaj nowy CPU jest wydajniejszy, mimo teoretycznie słabszej pozycji startowej za sprawą wyeliminowania technologii Hyper Threading.
Cinebench 2024 zdaje się potwierdzać nasze obserwacje - wydajność jednego rdzenia pozostała na zasadniczo identycznym poziomie jak w Intel Raptor Lake Refresh, jednak Intel Arrow Lake wygrywa w zadaniach potrzebujących wydajności wielu wątków. Będzie to miało przełożenie głównie na pracę, niż granie. Wygląda na to, że rdzenie typu E to już nie jest zwykła zapchajdziura, a faktycznie pełnią rolę pomocniczą dla rdzeni typu P.
Dalej przyjrzyjmy się wynikom benchmarka wbudowanego w CPU-Z. Nie przekłada się on co prawda bezpośrednio na wydajność w grach, ale jest prosty w obsłudze, bardzo szybki i oferuje powtarzalne wyniki (w obrębie tej samej maszyny). Tym samym chętnie i często stosowany jest przez osoby sprawdzające swój PC, które niekoniecznie mają chęci, wiedzę czy czas na bardziej rozbudowane i dłuższe testy.
W CPU-Z i teście jednowątkowym Intel Core Ultra 9 285K przegrywa minimalnie z Intel Core i9-14900K, ale to różnica na poziomie błędu pomiarowego. Nowy flagowiec ponownie rozwija skrzydła w zadaniach wielowątkowych. Co ważne robi to przy niższym poborze mocy i temperaturach, ale o tym porozmawiamy za chwilę.
Ostatnim z użytych przez nas programów syntetycznych jest 3DMark, a dokładniej scenariusze "CPU Profile" i "Time Spy". Pierwszy z nich bada tylko możliwości obliczeniowe procesora, drugi zaś oferuje niejednostajne i różnorodne obciążenie podobne do tego, co obserwujemy podczas grania w najnowsze gry AAA. Sprawdzana jest zarówno wydajność procesora, ale i karty graficznej oraz pamięci RAM.
3DMark to wreszcie zmiana wiatru i bolesne zderzenie z rzeczywistością. Tutaj Intel Core Ultra 200S zdecydowanie przegrywa z Intel Core 14. generacji, a różnice nie są wcale małe. Powód? Jak wspomniane zostało wcześniej Intel Core Ultra 9 285K ma "tylko" 24 wątki, zaś Intel Core i9-14900K oferuje 32 wątki.
Wiele osób zapewne zastanawia się czemu na naszych wykresach Intel Core Ultra 9 285K oferuje tak mały skok wydajności po OC. Niestety, słabo trafiliśmy w loterii krzemowej. System klasyfikacji wbudowany w płyty główne ASUS ocenia nasz CPU na 75 punktów, a więc grubo poniżej przeciętnej. Nie pomaga też wczesny BIOS dla recenzentów dla tego modelu, datowany jeszcze na sierpień. W efekcie mogliśmy tylko minimalnie zmienić parametry trybu Turbo, wymuszając 5,7 GHz na większej liczbie dużych rdzeni i 4,8 GHz na małych rdzeniach - wszystko inne skutkowało niestabilnością.
Oczywiście wśród czytelników znajdą się osoby, które gardzą wynikami nawet najlepszych, najpopularniejszych i najbardziej powtarzalnych benchmarków. Tym samym postanowiliśmy sprawdzić procesory Intel Arrow Lake również w bardziej codziennych zastosowaniach.
Pierwszym testem jest wydajność w pakowaniu i rozpakowywaniu archiwów danych przy użyciu darmowego programu 7-Zip. Aplikacja robi dobry użytek ze wszystkich dostępnych rdzeni i wątków, a tym samym dobrze nadaje się do testowania procesorów. Wrażliwa jest też na ustawienia pamięci RAM i różne niestabilności.
A co z grami? W naszym przypadku zdecydowaliśmy się na dwa tytuły - rodzimy Cyberpunk 2077 oraz Total War: Warhammer III. Obie to całkiem świeże, rozbudowane i cieszące się popularnością produkcje. Są to przedstawiciele skrajnie różnych gatunków - aRPG z dużym, otwartym światem oraz strategia z masą jednostek i akcji.
Niestety, wnioski z programu 3DMark znalazły potwierdzenie w realnych testach. Intel Arrow Lake nie przynosi prawie żadnego skoku wydajności w grach, przynajmniej tych testowanych przez nas. A szkoda, bo Intel królował zawsze pod tym względem przegrywając tylko z układami AMD Ryzen wyposażonymi w pamięć 3D V-Cache. Wygląda na to, że gracze powinni wypatrywać serii AMD Ryzen 9000X3D.
W grach typowo procesorowych, czyli strategie jak Total War: Warhammer III, nawet nasze minimalne OC pokazuje, że nowe procesory mają jeszcze jakiś potencjał niewykorzystanej mocy obliczeniowej. Tkwi on zapewne w rdzeniach E, które aż się proszą o wyższe zegary. Nie ma jednak co spodziewać się fajerwerków. Dodatkowo nie każdy chce się bawić w podkręcanie.
Z przyjemnością możemy stwierdzić, ze Intel Core Ultra 9 285K jest procesorem chłodnym. Nawet pod pełnym obciążeniem wszystkich rdzeni. To miła odmiana po ostatnich dwóch generacjach, które wielu recenzentów i konsumentów okrzyknęło "piekarnikami". Oznacza to, że do schłodzenia nawet flagowca nie potrzeba dużych i drogich zestawów AiO, chociaż nadal będą one zalecane zwolennikom jak największej ciszy. Tak czy siak fani formatu SFF będą zadowoleni.
Do testów temperatur i poboru mocy używaliśmy programu AIDA64. Procesory pracowały z minimalnym możliwym napięciem, które zapewniało 12 godzin stabilnego testu. Testy na wykresach są wartościami maksymalnymi.
Pobór mocy Intel Arrow Lake pod obciążeniem zrównuje się z Intel Alder Lake z 2021 roku. Jednak dostajemy przy tym aż 8 rdzeni więcej i o 500 MHz wyższe zegary. To spory sukces i poprawa perf/wat, podobna do tego co NVIDIA zaoferowała przy serii GeForce RTX 4000.
Poprzednia generacja procesorów, czyli Intel Raptor Lake Refresh, zdecydowanie nie zachwycała. Nie dość, że dostaliśmy drugi raz to samo, ale z podbitymi zegarami to jeszcze w tym roku pojawiła się afera dotycząca stabilności. Nie ma się co dziwić, że wielu konsumentów było niezadowolonych. Na szczęście Intel Arrow Lake zdaje się wymazywać tę plamę na honorze. Nowe procesory oferują dokładnie to, co obiecywane było na ich oficjalnej prezentacji.
Intel Core Ultra 9 285K delikatnie przegania Intel Core i9-14900K w większości zastosowań, wyjątkiem są niestety gry. Analizując suche liczby można by powiedzieć, że jak na skok generacyjny to mało. Warto jednak zwrócić uwagę, że nowy procesor ma mniej wątków (24 vs 32) i niższe maksymalne taktowanie (5,7 vs 6 GHz), a mimo to daje radę. To głównie zasługa nowych architektur - Intel Lion Cove i Skymont, które zastąpiły wysłużone Raptor Cove i Gracemont.
Co więcej Intel Core Ultra 9 285K jest procesorem znacznie chłodniejszym, a ciepło nie jest już skupione tylko w jednym punkcie. Osiągnięto to nie tylko za sprawą litografii 3 nm od TSMC, ale również dzięki nowemu projektowi sekcji CPU, gdzie rdzenie P i E są ułożone naprzemiennie. Sam pobór mocy też jest mniejszy - w syntetycznych testach Intel Core i9-14900K potrafił dobić do 365 W, gdy Intel Core Ultra 285K zatrzymuje się na ok. 245 W.
A czy są jakieś wady? Największa to fakt, że Intel znowu wymusza zakup nowej płyty głównej. Gniazdo LGA 1700 zastąpione zostało przez bliźniaczo podobne LGA 1851. Dla wielu osób dodatkowym wydatkiem będzie też konieczność kupienia pamięci RAM DDR5, jako że wsparcie DDR4 zostało porzucone. Tak samo jest jednak u AMD. Tak czy siak biorąc pod uwagę, że sugerowana cena samego procesora pozostaje bez zmian - 589 USD, temperatury są niższe, a wydajność większa Intel Arrow Lake można ocenić pozytywnie. Mając układ Intel Core 13. lub 14. generacji albo AMD Ryzen 7000 raczej nie ma co rozważać przesiadki, ale posiadacze starszych procesorów zyskali atrakcyjny wybór.
Intel Core Ultra 9 285K
Zalety:
- Wzrost wydajności mimo mniejszej liczby wątków
- Sugerowana cena pozostała bez zmian
- Lepszy kontroler pamięci
- Niskie temperatury
- Niski pobór mocy
Wady:
- Znowu nowe gniazdo
- Brak obsługi pamięci DDR4
- Skok wydajności mógłby być większy