DAJ CYNK

Tysiące PS4 na Ukrainie nie kopało kryptowalut. One grały w FIFĘ

Dodane przez: Damian Jaroszewski (NeR1o)

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 98671

Tysiące PlayStation 4 na Ukrainie wcale nie kopało kryptowalut

Tysiące PlayStation 4, które zostały odkryte na Ukrainie, wcale nie służyło do kopania kryptowalut. Śledztwo wykazało, że konsole uprzykrzały życie graczom serii FIFA.

Nie tak dawno informowaliśmy o farmie PlayStation 4, która została odkryta przez SBU (Służba Bezpieczeństwa Ukrainy) w mieście Winnica na wschodnim Podolu. Pierwsze informacje sugerowały, że prawie 4 tys. konsol służyło do kopania kryptowalut. Dalsze śledztwo wykazało, że ich cel był jednak zgoła inny. Konsole w rzeczywistości uprzykrzały życie graczom serii FIFA.

Okazuje się, że 3,8 tys. konsol PlayStation 4 prawdopodobnie służyło do farmienia kart oraz monet w FIFIE. Jeśli zdarzyło Wam się grać w którąś z ostatnich części piłkarskiej serii, to na pewno w jakimś momencie (w trybie FUT) trafiliście na bota, który błyskawicznie wychodził z meczu. Najczęściej zdarza się to w trybie Draft i jest szczególnie nagminne na PC-tach, ale proceder ten występuje się również na konsolach. Właśnie do tego służyły PlayStation 4 znalezione na Ukrainie.

W FIFIE za każdy rozegrany mecz, nawet jeśli przegrany, otrzymuje się monety. Te można później sprzedawać (co jest niedozwolone i grozi banem) lub kupować za nie paczki z zawodnikami i w ten sposób zdobywać karty. Czasami pospolite i nic nie warte, a czasami rzadkie i drogie. W gruncie rzeczy cała sprawa sprowadza się do uprzykrzania życia graczom w imię potencjalnego zarobku. Seria FIFA co roku przynosi Electronic Arts miliardy dolarów zysku i jest sporo graczy, którzy na różne sposoby próbuje sobie ułatwić życie, również kupując monety na zakup lepszych kart. Dlatego ukraiński biznes prawdopodobnie był bardzo dochodowy. 

Zobacz: Valve prezentuje konsolę Steam Deck - znamy ceny
Zobacz: Grand Theft Auto Vice City wjeżdża na Nintendo Switch!

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: Służba Bezpieczeństwa Ukrainy

Źródło tekstu: Kotaku

Przewiń w dół do następnego wpisu