Ten producent smartfonów zwija żagle. Dobiły go ceny RAM i konkurencja
Popularny w swoim czasie producent smartfonów – firma Meizu – ostatecznie wycofuje się z produkcji smartfonów. Jeżeli macie poczucie déjà vu, to nic dziwnego. To już kolejna rezygnacja Meizu, ale wygląda na to, że teraz firma zwija żagle już na dobre.
Po raz pierwszy (nie licząc wcześniejszych perturbacji) firma Meizu zapowiadała koniec produkcji smartfonów na początku 2024 roku, jednak nie wytrwała długo w swym postanowieniu i już kilka miesięcy później zdecydowała się powrócić z nowymi modelami. Ostatnią dużą premiera był nieźle wyposażony kompaktowy flagowiec Meizu 22, pracujący pod kontrolą układu Snapdragon 8s Gen 4. Wszystko na nic.
Teraz firma definitywnie anulowała zaplanowane premiery sprzętowe, o czym mówią najnowsze doniesienia z Chin. Zamiast tego marka skupi się wyłącznie na rozwoju oprogramowania AI, w tym na systemie Flyme OS przeznaczonym dla samochodów (większościowym właścicielem Meizu jest koncern Geely).
Meizu już od dawna pozostaje w cieniu, jednak dekadę temu był to gracz, który zapowiadał się na drugie Xiaomi. Firma produkowała smartfony od 2008, by w kolejnych latach pokazać wiele nowatorskich konstrukcji, jak np. Meizu Pro 7 – pierwszy smartfon z dodatkowym ekranem AMOLED na tyle obudowy. Choć nie były to absolutne flagowce, przyciągały uwagę ciekawym wyglądem i niezłymi specyfikacjami. Flyme OS był jednym z pierwszych systemów wzorowanych na iOS, co przyciągało uwagę użytkowników zniechęconych do niezbyt ciekawego wtedy interfejsu Androida.
Meizu ofiarą RAMpokalipsy
Bezpośrednią przyczyną kapitulacji Meizu jest zjawisko określane mianem RAMpokalipsy. Giganci tacy jak Google, Microsoft czy OpenAI masowo wykupują układy pamięci RAM na potrzeby swoich centrów danych i infrastruktury AI. Prowadzi to do potężnych braków na rynku elektroniki użytkowej i gwałtownego wzrostu kosztów produkcji. Chińska marka otwarcie przyznała, że w takich warunkach konkurowanie na rynku smartfonów jest po prostu niemożliwe. Szansę na przetrwanie mają tylko najwięksi gracze.
Problemy Meizu to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Niedawno z rynku mobilnego wycofał się również tajwański Asus, który postanowił przenieść swoje zasoby na rozwój komputerów PC oraz urządzeń AI. Analitycy biją na alarm, przewidując, że po chwilowym odbiciu z lat 2024-2025, obecny rok przyniesie ponowne załamanie się popytu na telefony.
Zależnie od ośrodka badawczego, prognozy na 2026 rok są wyjątkowo pesymistyczne. Omdia przewiduje spadek globalnych dostaw o 7%, Gartner o 8,4%, a IDC spodziewa się wręcz rekordowego tąpnięcia na poziomie blisko 13%. Najmocniej ucierpią producenci urządzeń z niższej i średniej półki. Szacuje się, że sprzedaż telefonów wycenianych poniżej 100 dolarów skurczy się w tym roku aż o 31%.