NVIDIA kompletnie dominuje. AMD musi zadowolić się 5% rynku
Zieloni od wielu generacji oferują wydajniejsze i bardziej zaawansowane układy niż Czerwoni, zaś Niebiescy są na rynku od niedawna. Nikt się jednak chyba nie spodziewał, że różnice są obecnie aż tak duże i wyraźne.
Rynek GPU dla komputerów stacjonarnych wchodzi w coraz trudniejszy okres. Najnowszy raport firmy Jon Peddie Research podsumowujący czwarty kwartał 2025 roku pokazuje wyraźne spowolnienie w segmencie dedykowanych kart graficznych. Dane wskazują zarówno na spadek dostaw, jak i na dalsze umacnianie się jednego producenta kosztem konkurencji.
Niedobory DRAM odbijają się coraz mocniej na rynku
Według analityków w ostatnim kwartale 2025 na rynek trafiło 11,5 miliona kart graficznych. Oznacza to spadek o 4,4% względem poprzedniego okresu. Mimo tego całkowita baza zainstalowanych kart nadal będzie rosła i według prognoz osiągnie około 172 miliona sztuk do 2028 roku. W tym czasie liczba komputerów stacjonarnych wyposażonych w takie układy ma się podwoić.
Interesująco wygląda także udział dedykowanych kart graficznych w nowych komputerach stacjonarnych. W Q4 2025 wskaźnik ten spadł do poziomu 55%, co oznacza spadek o 12,3% w porównaniu z poprzednim kwartałem. Jednocześnie rynek procesorów dla desktopów zmniejszył się o 0,7% w ujęciu rocznym, ale wzrósł o 9% w stosunku do poprzedniego kwartału.
Największym beneficjentem zmian pozostaje NVIDIA. Firma zwiększyła swój udział w rynku o 1,6 p.p. i obecnie kontroluje aż 94% segmentu kart AIB. To aż o 10 p.p. więcej niż rok wcześniej. Z kolei AMD zaliczyło poważny spadek i odpowiada już tylko za około 5% rynku. Intel utrzymuje marginalną, lecz stabilną pozycję z udziałem na poziomie około 1%.
Podwyżki cen GPU zaczęły być szczególnie widoczne dopiero pod koniec 2025 roku. Rok 2026 przyniósł jednak znacznie poważniejsze problemy, zwłaszcza w zakresie dostępności i cen detalicznych. Kluczowym czynnikiem jest niedobór DRAM, który ogranicza produkcję i sprzyja spekulacyjnym praktykom na rynku wtórnym. Według prognoz sytuacja ta nie poprawi się w najbliższym czasie, a globalne napięcia gospodarcze mogą dodatkowo pogorszyć kondycję segmentu kart AIB.
Jeśli obecne trendy się utrzymają, w kolejnych latach może praktycznie zniknąć segment komputerów gamingowych kosztujących poniżej 500 dolarów (~2000 złotych), który dotychczas stanowił fundament rynku.
Raport JPR obejmuje także rynek procesorów. W czwartym kwartale 2025 roku producenci dostarczyli około 21 miliona CPU do PC. Segment ten pozostaje więc w dobrej kondycji, jednak także tutaj rosnące ceny pamięci mogą ograniczyć dostępność nowych konfiguracji dla osób planujących zakup gotowego lub budowę własnego komputera.