Ceny zaraz wystrzelą. Producenci postanowili ograniczyć produkcję
Wygląda na to, że niedługo posiadanie własnego, wydajnego komputera będzie luksusem, na który pozwolić sobie będą mogli tylko wybrani.
Szaleństwo na sztuczną inteligencję sprawiło, że ceny konsumenckich modułów RAM wystrzeliły w kosmos. Obecnie za najtańszy zestaw 16 GB DDR5 trzeba już zapłacić ok. 1700 złotych. I chociaż SSD też podrożały, to nie aż tak bardzo. Ale według najnowszych doniesień to się niedługo zmieni.
Wygląda to na chłodną kalkulację by zwiększyć marże
Jak informują koreańskie źródła, giganci jak Samsung oraz SK hynix planują ograniczyć tegoroczną produkcję NAND, aby móc skupić się na kościach DRAM. Mowa tutaj oczywiście głównie o pamięciach HBM dla akceleratorów AI. Obie firmy skorygowały już swoje prognozy na 2026 rok.
Paradoks polega na tym, że informacja o cięciach pojawia się w momencie, gdy NAND stało się ważnym elementem łańcucha dostaw dla AI. Po prezentacji platformy ICMS od NVIDII, która kładzie nacisk na rozbudowę pamięci KV Cache w systemach agentowych, zapotrzebowanie tylko rośnie.
Nadchodząca platforma Rubin ma według szacunków pochłonąć znaczącą część globalnej podaży NAND - same rozwiązania rackowe mogą do 2027 roku zużyć zawrotne 115,2 EB (115 200 000 TB) pamięci, co oznacza ogromną presję na cały rynek.
W takich warunkach ograniczanie produkcji przez Koreańczyków wygląda na ruch obliczony na podniesienie cen kontraktowych i maksymalizację marż. Problem w tym, że najwięksi gracze z branży AI, w tym NVIDIA i AMD, mają już zabezpieczone dostawy NAND na kilka kwartałów do przodu, więc ciężar zmian po raz kolejny może spaść na segment konsumencki.
Zresztą pierwsze sygnały są już widoczne. Ceny SSD w ostatnich miesiącach wyraźnie poszły w górę, mówimy nawet o kilkuset złotych dla podstawowych nośników. Przykładowo Kingston KC3000 1 TB podrożał z około 299 do 599 złotych, a GOODRAM PX600 1 TB z 229 do 499 złotych.