DAJ CYNK

PvP na życzenie w Sea of Thieves. Właśnie tego w tej grze brakowało

Patryk Łobaza (BlackPrism)

Gry

Wraz z ósmym sezonem Sea of Thieves do gry zostało dodane PvP on demand. Nie tylko można w końcu powalczyć na równych zasadach, lecz również na tym nieźle zarobić.

W ciągu ostatnich sezonów, Rare odpowiedzialne za Sea of Thieves stawiało przede wszystkim na dodawanie zawartości PvE. Pojawiały się nowe aktywności typu fortece wypełnione duchami przeciwników wyglądających na konkwistadorów, nowe misje u przedstawicieli sojuszów i wiele zdarzeń losowych. Z kolei aspekt PvP został mocno zaniedbany i nie tylko nie pojawiało się nic nowego, lecz usunięto nawet arenę, na której gracze mogli powalczyć.

Jak już pojawiały się starcia, to bardzo rzadko były sprawiedliwe. Głównie gracze w większych okrętach pływali po mapie i polowali na mniejsze załogi, by zgarnąć ich skarby, a bitwy w wielu przypadkach były wymuszone i dłużyły się, gdyż jeden statek gonił a drugi próbował salwować się ucieczką.

Nie da się ukryć, że w ostatnim czasie czegoś w tej grze brakowało. Potwierdza to chociażby niska aktywność graczy na Steamie, co sprawiło, że gra wypadła z top 100 platformy. Brakującym ogniwem mogło być właśnie PvP na życzenie.

Sezon 8. w Sea of Thieves

Wczoraj odbyła się premiera ósmego sezonu Sea of Thieves. Wprowadzono wiele nowości, między innymi dwie frakcje opierające się już na istniejących Fortunie Atheny i Gnatach Kostuchy. Ich poziom można rozwijać wyłącznie poprzez branie udziału w dobrowolnym trybie pojedynków. 

Na stole w kajucie kapitańskiej pojawiła się tajemnicza klepsydra umożliwiająca włączenie trybu PvP, w którym możemy uczestniczyć w różnych wariacjach. W pierwszym z nich jesteśmy obrońcami, czekającymi aż do naszego świata dołączy przeciwnik. Jego pojawienia się nie sposób przełączyć, gdyż jesteśmy o tym informowani dużym banerem oraz efektami audio. Wróg pojawia się w niedalekiej odległości dokładnie naprzeciwko nas.

Po zwycięstwie w tym trybie zostajemy na dotychczasowym serwerze i nadal możemy oddawać się innym czynnościom jak pozyskiwanie zapasów, czy realizowanie zleceń. Warto wspomnieć, że im więcej w trybie obrońcy zgromadzimy skarbów na pokładzie, tym wyższe honorarium zostanie nam przyznane za pokonanie przeciwników. Średni czas oczekiwania na przeciwnika w tym trybie waha się od kilku do kilkunastu minut.

Drugim trybem jest wariant, w którym to my atakujemy. Wtedy, o ile innego statku nie ma w pobliżu, okręt nurkuje pod wodę i dołącza do poczekalni. Tutaj czas oczekiwania jest o wiele krótszy i wynosi zaledwie kilka minut, lecz podczas zanurzenia tracimy wszystkie skarby znajdujące się na pokładzie. Po wynurzeniu znajdujemy się już na innym serwerze.

Ważnym aspektem nowego trybu PvP na życzenie jest to, że trafiamy na dokładnie taki sam statek po stronie przeciwnej. Grasz slupem? Będziesz walczyć ze slupem. Jesteś na brygantynie? Twoim przeciwnikiem również będzie brygantyna. Sytuacja może się zmienić, gdy stajesz się czempionem po czterech zwycięstwach z rzędu. Wtedy możesz wybrać, by walczyć przeciwko bardziej licznej załodze,

Po każdym wygranym pojedynku wzrasta poziom emisariusza i nasza wartość, którą można spieniężyć. Po czterech wygranych bitwach i staniu się czempionem na slupie, mogliśmy zakończyć tryb PvP i zyskać prawie 60 tysięcy złota i dodatkowych 70 tysięcy za najwyższy poziom emisariusza. Nie jest to zatem najbardziej opłacalna metoda zarabiania ale zawsze coś.

PvP na życzenie w takiej formie, jaka została wprowadzona rozwiązuje jeszcze jeden ważny problem tej gry. Do tej pory, by cokolwiek zrobić w Sea of Thieves trzeba było zarezerwować sobie 2-3 godziny na przygodę. Teraz wystarczy włączyć grę, wykupić zapasy i już po kilku minutach można walczyć z innym statkiem. W godzinę można stoczyć nawet kilka bitew w zależności od tego, ile zajmie zatopienie drugiego statku.

Jedyne do czego można się w obecnej chwili przyczepić to dysproporcja w umiejętnościach przeciwników. Z jednej strony można trafić na załogę ze słabą organizacją i niskimi umiejętnościami, a następny pojedynek może być przeciw graczom, którzy są z tą grą od samego początku. Jednak z tego, co zrozumiałem, przeciwnicy mają być dobierani na podstawie stosunku zwycięstw do porażek i w następnych dniach wykrystalizuje się ten system, dzięki czemu starcia będą bardziej sprawiedliwe.

Zobacz: Nowość w TIDAL. Posłuchasz muzyki z ulubionej gry wideo
Zobacz: Knights of Honor II: Sovereign. Pokazano gameplay

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: Sea of Thieves/Rare

Źródło tekstu: własne

Przewiń w dół do następnego wpisu