DAJ CYNK

Test telefonu LG KM900 Arena

Dodane przez: Lech Okoń (LuiN)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 64592

Najbardziej absurdalnym wśród nich jest brak możliwości oglądania filmów z YouTube’a jeśli połączymy się z Internetem przy użyciu WiFi (przy połączeniu 3G problemu już niema). Samo przeglądanie stron WWW również pozostawia wiele do życzenia. Owszem - strony renderowane są prawidłowo, jednak strasznie wolno, a zoomowanie zawartości to prawdziwy pokaz slajdów.



Ratunku - pomyślałem. Opera Mini była ostatnią nadzieją... Jak się po chwili okazało, nie tylko nadzieją, ale i jedynym słusznym wyborem. Aplikacja działa piorunująco szybko. Strony wczytują się w czasie rzeczywistym, co było niewykonalne dla standardowej przeglądarki (połączenie via WiFi; 30 Mb/s). Trochę żal, że program nie korzysta w pełni z rozdzielczości ekranu telefonu i widok całej strony WWW oparty jest o bardzo uproszczony rendering. Pozytywnie zaskakuje obsługa akcelerometru - przez problemu możemy przeglądać strony także w pozycji horyzontalnej, jednak z przyciskami funkcji JAVA po bokach ekranu. Podczas testów Opera Mini marudziła podczas obsługi paska adresu - nie pojawiała klawiatura umożliwiająca wprowadzenie adresu internetowego. Zmuszony byłem wprowadzać każdy adres przy użyciu wyszukiwarki. Jak sądzę, to niewielkie utrudnienie szybko zostanie usunięte przez Operę.

Podobnie jak Opera Mini, tak i podstawowa aplikacja do obsługi GPS-u jest aplikacją JAVA. Mowa tu oczywiście od dobrze znanym programie Google Maps, który udaje "prawdziwe" oprogramowanie do nawigacji satelitarnej krok-po-kroku w większości telefonów LG i Samsunga, wyposażonych w moduł GPS. Program działa tylko w trybie online i udostępnia jedynie przeglądanie map oraz tworzenie tras i wyświetlanie listy manewrów dla danej trasy. Trudno jest traktować taką nawigację poważnie, szczególnie, że obsługa programu nie jest aż tak komfortowa jak ma to miejsce w przypadku iPhone’ów i telefonów z Androidem na pokładzie, gdzie trafiło bardziej zoptymalizowane Google Maps. Z racji braku zoptymalizowanej wersji programu NaviExpert (przynajmniej w chwili publikacji testu), można powiedzieć, że Arena nawigować nie potrafi.



Aparat fotograficzny - kolejne skrajności

Telefon oferuje aparat fotograficzny o matrycy 5 Mpix, wyposażony w optykę Schneider-Kreuznach, funkcję autofokus i diodową lampę błyskową. Nie zabrakło też funkcji geotagowania zdjęć i cyfrowej stabilizacji obrazu. Aparat fotograficzny wywołujemy z menu lub przez przytrzymanie spustu aparatu. Menu aparatu doskonale przystosowano pod kątem wygody obsługi przy użyciu dotykowego ekranu. To prawdziwy przełom, szczególnie względem tego, co zobaczyć można w LG Viewty czy LG Renoir, gdzie ergonomia jest bardzo dyskusyjna. Pierwsze co zobaczymy, to panel z przyciskiem wyjścia, spustem aparatu i przyciskiem wejścia do galerii. Dotknięcie ekranu spowoduje wysunięcie się panelu 4 dodatkowych ikon (po lewej stronie). Znajdziemy tu ikonę ustawień, kontroli lampy błyskowej, szybkiego włączenia trybu makro i korekty ekspozycji (jasność zdjęć). Szczególnie ucieszyło mnie wyciągnięte na wierzch makro, do którego bardzo trudno jest dostać się w Viewty i Renoirze.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu