DAJ CYNK

Oppo Reno5 5G: test średniaka stworzonego do kręcenia filmów

Dodane przez: Anna Rymsza (Xyrcon)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 14333


Oppo Reno5 5G korzysta z układu Snapdragon 765G. To czip mający już ponad rok, został dobrze przetestowany i przez producentów i przez nas. Zdążyłam ten czip polubić, jest stabilny i spełnia wymagania codziennych zadań. W Oppo Reno5 5G działa bardzo konsekwentnie i nie zauważyłam nadmiernego nagrzewania się ani zacinania. Owszem, po 2,5 minuty testu obciążeniowego będzie lekki spadek wydajności spowodowany throttlingiem, ale czip szybko wraca do normalnej pracy.

By formalności było zadość, podaję wyniki benchmarków:

  • AnTuTu 8: 323 676
  • AnTuTu 9: 383 173
  • Geekbench 5: 619 single, 1834 multi
  • 3DMark Wild Life: 1648
  • 3DMark Sling Shot Extreme: 3285
  • AI Benchmark: 36,4
  • GFXBench 5: 

    Oppo Reno5 5G GFXBench

Z pamięcią nie miałam żadnych problemów. Wystarcza też do pracy z filmami 4K, które nakręciłam, przy czym nie jest to praca szczególnie skomplikowana. Myślę, że prędzej zabraknie mi miejsca, niż prędkości pracy. Film 4K (AAC, HEVC) zajmuje około 400 MB na minutę.

Oppo Reno5 5G benchmark pamięci

Jak wspomniałam, z codziennym używaniem Oppo Reno5 5G nie mam żadnych problemów. Ten SoC w połączeniu z 8 GB RAM-u sprawdza się bardzo dobrze. Pograć też można, choć może niekoniecznie w grę klasy Genshin Impact na najwyższych detalach. Raczej na niskich, a i wtedy ekran 90 Hz na nic się zda.

Ładowarka do Oppo Reno5 5G


SuperVOOC 2.0 to luksus

W podróżach służbowych zawsze doceniałam możliwość szybkiego naładowania telefonu w podróży albo kawiarni. Dlatego też zawsze, bez względu na okoliczności, w podróż zabieram ze sobą także powerbank. Szybkie ładowanie jest w takiej sytuacji na wagę złota. Ostatnio wychodzę mniej, jak wiele osób, oraz  praktycznie nie podróżuję. Efekt? W związku z tym korzystam z telefonu inaczej – to mój odtwarzacz muzyki i filmów, czytnik książek, maszyna do pisania i przenośna konsola. Gdy telefon jest w niemal ciągłym użytku, każdy przestój to sprawia dyskomfort.

Szybkie ładowanie z mocą 65 W skraca przerwy do minimum. I tak 11,5 minuty wystarcza do naładowania akumulatora od zera (startujemy przy wyłączonym telefonie) do połowy. Do 100% trzeba 37 minut ładowania, przy czym już po 34 minutach wskaźnik dociera do 99%. To imponujące przy akumulatorze o pojemności całkowitej 4300 mAh.

Za zasilanie odpowiadają w zasadzie dwa akumulatory, ładowane równolegle. To dzięki temu możliwe jest szk szybkie magazynowanie energii. Telefon ani ładowarka nie nagrzewają się przy tym do niepokojącego poziomu. Irytujący jest za to rozmiar ładowarki (55,2 × 54,9 × 31,3 mm bez wtyczki). Mam w domu przynajmniej dwa gniazdka, w których się nie zmieści. Ze względów bezpieczeństwa należy korzystać z oryginalnej ładowarki i kabla. Inne będą działać bez problemów, ale będą ładować telefon wolniej. Podłączenie ładowarki SuperVOOC telefon oznajmia nieco innym ekranem ładowania.

Na ile realnie to wystarcza? Bite 4,5 godziny grania przy jasności ekranu 300 nitów, przy czym granie tyle czasu z tak ustawionym ekranem to zadanie karkołomne… czy też raczej oczołomne. 300 nitów wystarczy do korzystania z telefonu na zewnątrz. Może niekoniecznie w pełnym słońcu, ale jednak wystarczy. Oglądania filmów można z tego telefonu wyciągnąć nawet powyżej 10 godzin, ale to zależy od różnych czynników – połączenia (5G zjada prąd równie szybko, jak dane), jasności materiału (przypominam – AMOLED), podłączonych słuchawek i tak dalej.

W naszym teście symulującym typowe używanie smartfonu Oppo Reno5 5G wytrzymał 527 minut. Odważę się więc powiedzieć, że to smartfon dość energooszczędny. Mimo mniejszego akumulatora nie został w tyle za Motorolą G 5G Plus z tym samym procesorem (560 minut) i wyprzedził Nokię 8.3 5G (445 minut, ale tu ekran jest znacznie większy). Oppo Reno4 Pro 5G, także ze Snapdragonem 765G, nie ma tu w ogóle startu ze swoimi 402 minutami przy częstotliwości odświeżania ekranu 90 Hz. Seria Reno robi postępy na moich oczach.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: wł.

Źródło tekstu: wł.

Przewiń w dół do następnego wpisu