Zapomnij o TSMC. On chce wybudować własne, brudne FABy
Branża ponownie się podzieliła, a wszystko ze względu na słowa pewnego znanego miliardera. Twierdzi on, że Intel, Samsung i TSMC się mylą.
Elon Musk po raz kolejny wzbudził poruszenie w świecie nowych technologii. Tym razem szef firm takich jak Tesla i SpaceX skrytykował sposób, w jaki branża półprzewodników projektuje nowoczesne fabryki. W wywiadzie dla Moonshots stwierdził, że tzw. clean roomy są budowane w błędny sposób, a on sam jest gotów to udowodnić w dość nietypowy sposób.
Tesla marzy o własnych fabrykach nazwanych roboczo TeraFab
Musk zapowiedział, że gdy Tesla uruchomi własny FAB zdolny do produkcji w litografii 2 nm, będzie mógł bez problemu zjeść tam cheeseburgera i zapalić cygaro. Jego zdaniem kluczem jest pełna izolacja wafli krzemowych na każdym etapie procesu, co miałoby sprawić, że otoczenie nie musi być aż tak sterylne, jak w obecnie projektowanych zakładach.
Wypowiedź miliardera szybko wywołała konsternację wśród ekspertów. Nowoczesna fabryka półprzewodników to niezwykle złożony ekosystem obejmujący nie tylko ultraczyste pomieszczenia produkcyjne, ale też całe zaplecze techniczne z pompami próżniowymi, instalacjami gazowymi, systemami chemicznymi, korytarzami serwisowymi oraz częścią biurowo-kontrolną. Na systemy filtracji HEPA i ULPA wydawane są miliardy dolarów.
Czystość takich pomieszczeń określają normy ISO, które precyzyjnie definiują dopuszczalną liczbę cząstek w powietrzu. W najbardziej rygorystycznych środowiskach, gdzie odbywa się m.in. litografia EUV, w 1m3 powietrza może znajdować się zaledwie kilkanaście mikroskopijnych cząstek. Dla porównania, ludzki oddech generuje ich miliony, wraz z wilgocią oraz zanieczyszczeniami biologicznymi.
Z tego powodu jedzenie czy palenie w clean roomach jest absolutnie zakazane. Dym tytoniowy, okruchy jedzenia czy nawet sama obecność człowieka mogłyby doprowadzić do skażenia środowiska i uszkodzenia ekstremalnie wrażliwych elementów, takich jak lustra w maszynach EUV lub precyzyjna chemia procesowa.
Co więcej, restrykcje dotyczą także innych obszarów fabryki ze względu na kontrolę zanieczyszczeń. Teoretycznie burger i cygaro byłyby możliwe jedynie w części biurowej, choć i to jest mało prawdopodobne.
Ograniczone moce produkcyjne TSMC i Samsunga hamują postęp AI
Nie jest to pierwszy raz, gdy Elon Musk otwarcie krytykuje branżę foundry. Choć wielokrotnie chwalił partnerów Tesli, takich jak TSMC czy Samsung, w ostatnich miesiącach narzeka na zbyt wolne tempo budowy fabryk i ograniczone moce produkcyjne. Jego zdaniem to właśnie one hamują rozwój projektów związanych z sztuczną inteligencją, w tym inicjatyw xAI.
Miliarder już wcześniej sugerował, że Tesla mogłaby w przyszłości zbudować własną fabrykę półprzewodników. Eksperci pozostają jednak sceptyczni. Skala skomplikowania i koszty takiego przedsięwzięcia są gigantyczne, a ostatnie wypowiedzi Muska sugerują, że jego wizja może rozmijać się z realiami funkcjonowania najnowocześniejszych FABów.