FiiO znów kusi sprzętem retro. Budżetowi audiofile aż się zajarali

Firma FiiO wprowadziła do globalnej sprzedaży nowy odtwarzacz plików audio Snowsky Echo. To długo oczekiwany DAP w stylu retro, większa wersja znanego już modelu Mini.  

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
6
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
FiiO znów kusi sprzętem retro. Budżetowi audiofile aż się zajarali

Snowsky Echo stanowi ulepszoną, bardziej dopracowaną wersję niezwykle popularnego i przystępnego cenowo modelu Snowsky Echo Mini, który zdążył już zdobyć uznanie oszczędnych miłośników dobrego brzmienia. Choć nowość zadebiutowała w Chinach pod koniec stycznia bieżącego roku, dopiero teraz trafiła do globalnej sprzedaży. Odtwarzacz można już zamawiać w oficjalnym sklepie producenta na platformie AliExpress, a jego cena wynosi ok. 335 złotych. Sprzęt dostępny jest w czterech wariantach kolorystycznych: czarnym, błękitnym, pomarańczowym i zielonym.

Dalsza część tekstu pod wideo

Metalowa obudowa i większy ekran

Snowsky Echo kontynuuje pomysł na odtwarzacz DAP, który wyglądem nawiązuje do czasów kaset magnetofonowych. Najbardziej zauważalną zmianą w stosunku do plastikowego poprzednika jest zastosowanie metalowej obudowy. Konstrukcja Snowsky Echo została wykonana z wycinanego metodą CNC stopu aluminium i magnezu serii 6000, co nadaje urządzeniu charakter premium i zwiększa jego wytrzymałość na uszkodzenia. 

FiiO znów kusi sprzętem retro. Budżetowi audiofile aż się zajarali

Zmiana materiału przełożyła się na niewielki wzrost masy ze skromnych 55 gramów do 85 gramów. Na froncie znalazł się też nieco większy wyświetlacz IPS o przekątnej 2,39 cala i rozdzielczości 222 x 480. Ekran ten świetnie komponuje się z dynamicznym interfejsem, który pozwala wyświetlać animacje klasycznych kaset magnetofonowych czy wskaźniki VU.

FiiO znów kusi sprzętem retro. Budżetowi audiofile aż się zajarali

Producent nie poprzestał wyłącznie na zmianach wizualnych. We wnętrzu Snowsky Echo zagościły dwa układy DAC Cirrus Logic CS43198, które zastąpiły kości CS43131 znane z tańszego wariantu. Odczuwalnie poprawiono również moc wyjściową, co stanowi doskonałą wiadomość dla posiadaczy bardziej wymagającego sprzętu audio.

FiiO znów kusi sprzętem retro. Budżetowi audiofile aż się zajarali

Standardowe wyjście 3,5 mm oferuje teraz 120 mW przy obciążeniu 32 omów, natomiast zbalansowane wyjście 4,4 mm dostarcza w tych samych warunkach aż 260 mW. Wyższa moc i zastosowanie nowych przetworników sprawiły, że czas pracy na jednym ładowaniu uległ drobnemu skróceniu. Wbudowane ogniwo o pojemności 1100 mAh wciąż pozwala jednak na solidne czternaście godzin ciągłego odtwarzania muzyki w formatach bezstratnych. Urządzenie odtwarza muzykę z plików FLAC, MP3, OGG, M4A, WMA, DSD64/128/256 i WAV (24-bit / 192 kHz). 

FiiO znów kusi sprzętem retro. Budżetowi audiofile aż się zajarali

Ciekawym rozwiązaniem w Snowsky Echo jest możliwość wyłączenia ładowania odtwarzacza podczas korzystania z niego w trybie USB DAC po podłączeniu do smartfonu. Funkcja ta skutecznie zapobiega nadmiernemu drenażowi baterii w telefonie. Snowsky Echo zyskał również długo wyczekiwaną obsługę pilotów zintegrowanych z kablami słuchawkowymi, co ułatwia szybkie sterowanie odtwarzaniem bez konieczności wyciągania urządzenia z kieszeni. 

FiiO znów kusi sprzętem retro. Budżetowi audiofile aż się zajarali

Pewnym kompromisem pozostaje natomiast kwestia łączności bezprzewodowej. Odtwarzacz, podobnie jak model Mini, wspiera wyłącznie podstawowy kodek Bluetooth SBC. Niezmienna pozostała także pamięć wbudowana o pojemności 8 GB oraz gniazdo na karty microSD, które obsługuje nośniki do maksymalnie 256 GB.