Czarnobyl bez prądu. Systemy bezpieczeństwa przestają działać
Elektrownia jądrowa w Czarnobylu straciła zasilanie zewnętrzne we wtorkowy poranek w wyniku masowanego rosyjskiego ataku na ukraińską infrastrukturę energetyczną — poinformowała Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej.
Chociaż obiekt jest nieczynny, wymaga energii do zasilania krytycznych systemów bezpieczeństwa
Nieczynny obiekt wciąż wymaga dostępu do energii elektrycznej, aby zasilać krytyczne systemy bezpieczeństwa i chłodzenia, co czyni każdą przerwę zasilania zagrożeniem dla bezpieczeństwa jądrowego.
Rosjanie zaatakowali kilka kluczowych stacji transformatorowych, uszkadzając linie przesyłowe zasilające inne elektrownie jądrowe. Według ukraińskiego wywiadu wojskowego Moskwa planuje odłączenie wszystkich trzech działających reaktorów Ukrainy. Słowem, Rosja zamierza pogrążyć kraj w całkowitej ciemności zimą i zmusić do zaakceptowania rosyjskich warunków kapitulacji.
Co warto dodać, Ukraina boryka się aktualnie z potężnym kryzysem energetycznym, w samym Kijowie ponad 5,6 tys. budynków wielorodzinnych pozostaje bez ogrzewania, przy mrozach rzędu -15 stopni Celsjusza.
Rosja próbowała też w październiku
Incydent w Czarnobylu to już drugi raz w ciągu kilku miesięcy, kiedy elektrownia straciła zasilanie. W październiku podobny atak spowodował trwającą ponad trzy godziny przerwę. Podczas październikowego ataku odcięto od prądu strukturę ogradzającą zniszczony reaktor numer cztery, kluczową dla izolacji materiałów promieniotwórczych.
Działalność wojskowa ponownie wpłynęła na stacje transformatorowe, zagrażając bezpieczeństwu jądrowemu.