Najgorętsza premiera października. Pikantny i pełen napięcia thiller

Ten film zgromadził przed ekranami kin w Polsce 300 tysięcy widzów. Recenzje krytyków aż puchną od komplementów, ale to nie jedyne atuty filmu. Od października będzie można go zobaczyć w streamingu. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Najgorętsza premiera października. Pikantny i pełen napięcia thiller

Tenis w tym filmie jest kwestią drugorzędną

Challengers podczas premiery w weekend zgromadził w kinach zaledwie 37 tysiąc osób. Ale wystarczyło mu jedynie dać trochę czasu. Dobre recenzje sprawiły, że wkrótce obejrzało go osiem razy tyle widzów. Jest to w dalszym ciągu jeden z chętniej oglądanych filmów. Tym milej oznajmić, że już 4 października będzie można obejrzeć go na platformie streamingowej - Amazon Prime Video. Czy jest na co czekać?

Dalsza część tekstu pod wideo

Film miał premierę pod koniec kwietnia. Bardzo długo był emitowany w kinach, bowiem potrafił utrzymać widownię na wysokim poziomie. Teraz, po 5 miesiącach od premiery będzie go można zobaczyć na ekranie w zaciszu domowym. Swoj sukces Challengers zawdzięcza doborowej obsadzie, w tym znanej z Diuny - Zendayi, oraz dobrym ocenom krytyków.

Challengers to reżyserski majstersztyk, nieustannie grający z oczekiwaniami widzów. Kipi erotyką, choć na ekranie nie pojawia się nagość. Ma napięcie thillera, choć nie ma w nim sensacyjnych elementów.

- czytamy w jednej z recenzji na łamach Polityki. 

Ale nie są to jedyne atuty filmu. Nie jest żadną tajemnicą, że popularność zawdzięcza także dzięki dobrym opiniom ze strony samych widzów oraz nagromadzeniem scen o zabarwieniu erotycznym. 

Główną bohaterką filmu jest utytułowana tenisistka Tashi (Zendaya), która z powodu kontuzji zostaje zmuszona do przerwy w karierze. Z racji tego, że nie wyobraża sobie życia bez tego sportu, zostaje trenerką własnego męża Arta Donaldsona (Mike Faist). Mężczyzna pod czujnym okiem żony niespodziewanie awansuje do finału prestiżowego turnieju. Przeciwnik, który jest jednocześnie byłym przyjacielem, okaże się rywalem pod wieloma wględami. 

Sport w tym filmie jest metaforą wielu pragnień, pasji, bólu, złości i frustracji. Bohaterowie używają tenisa jako sposobu komunikowania się ze sobą, kiedy słów po prostu brak. 

- twierdzi Zendaya, odtwórczyni głównej roli w filmie Challengers. 

Ze względu na sceny erotyczne, film w USA jest dozwolony dla widzów od lat 17. Całe szczęście, w Polsce nie zastosowano aż tak surowych obostrzeń. 

Reżyserem Challengers jest Luca Guadagnino, który już wcześniej wydał swoją słynną trylogię pożądania: Jestem miłością, Nienasyceni oraz Tamte dni, tamte noce.