DAJ CYNK

Test telefonu Sony Xperia tipo

Dodane przez: Damian Dziuk (DD7)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 91931

Sercem nowego telefonu Sony jest chipset Qualcomm MSM7225A, w skład którego wchodzi jednordzeniowy procesor Cortex A5 o taktowaniu 800 MHz, grafika Adreno 200 oraz 512 MB pamięci RAM. Od bardzo popularnego Qualcomma MSM7227 odróżnia go jedynie nieco niższe (o 200 MHz) taktowanie, co teoretycznie powinno przełożyć się na mniejszą wydajność testowanego malucha. Nic z tych rzeczy - Xperia tipo nie dość, że się nie ma powodów do wstydu, to jeszcze w niektórych testach wygrywa z gigahercową konkurencją, na przykład w Linpacku z łatwością przegania dużo droższego LG L7 czy Samsunga Galaxy Ace Plus. Jednak z której strony by nie patrzeć, tipo królem wydajności nie jest i przyszli nabywcy powinni mieć to na uwadze.

Dość przestarzały chipset w parze z Androidem Ice Cream Sandwich radzi sobie zaskakująco dobrze. W większości sytuacji praca na Xperii tipo jest płynna, a nieuniknione w tej klasie sprzętu lagi pojawiają się stosunkowo rzadko. Zdarzają się przycięcia podczas przewijania pulpitów, jednak ogólny komfort pracy na Xperii tipo stoi na całkiem niezłym poziomie. Nakładka na system w zasadzie nie różni się od tego co możemy spotkać w innych urządzeniach japońskiego producenta, jednak z racji niewielkiego ekranu niektóre elementy musiały zostać pomniejszone lub całkowite usunięte tak jak podpisy pod zadokowanymi ikonkami na pulpitach. Interfejs jest przyjazny nawet dla niezaznajomionego z Androidem użytkownika i nie powinien nikomu sprawiać trudności w obsłudze - wszystkie elementy są przemyślane i ich wielkość jest dostosowana do małych gabarytów telefonu.



Odtwarzacz muzyki & radio

Zmian spowodowanych niewielkim wyświetlaczem i koniecznością odpowiedniego zagospodarowania przestrzeni nie dało się uniknąć w aplikacji muzycznej. Diametralnych zmian doczekał się jej interfejs, który w tym wydaniu wygląda niestety dość ubogo i mało intuicyjnie. Wszystkie opcje skrzętnie pochowano, w wyniku czego aby dostać się głębiej musimy się trochę naklikać. Na szczęście pod względem funkcjonalności odtwarzacz nie różni się zbytnio od tego znanego ze swoich droższych odpowiedników. Znajdziemy więc takie smaczki jak szukanie słów piosenki w Google, wyszukiwanie teledysków czy odnośnik do strony artysty na Wikipedii, ponadto do wyboru mamy kilka ustawień korektora dźwięku, jednak bez możliwości jego własnoręcznej regulacji. Jakość wyjścia słuchawkowego w nowym maluchu od Sony nie pozostawia wątpliwości, że nie mamy do czynienia z typowo muzycznym telefonem, jednak w ogólnym rozrachunku nie jest źle i tipo przynajmniej na tym polu nie odstaje od konkurencji.

Wbudowane radio FM pozwala na szybkie wyszukiwanie informacji o aktualnie granym utworze dzięki usłudze TrackID, działającej w bliźniaczo podobny sposób do niezwykle popularnego Shazam czy SoundHound, jednak mimo wszystko sprawuje się od nich nieco gorzej, przede wszystkim ze względu na mniejszą bazę utworów. Co ciekaw, po wyszukaniu danego utworu możemy jednym kliknięciem odtworzyć go na YouTube czy nawet polubić na Facebooku.

Galeria & odtwarzacz filmów

Nie wiadomo z jakich powodów, Sony postanowiło umieścić tu 2 galerie - tę standardową z Androida Ice Cream Sandwich oraz jej odpowiednik ze starszego Gingerbread. Być może japoński producent wyszedł z założenia, że od przybytku głowa nie boli. ;-) Galeria Xperia, czyli ta nowsza i bardziej rozbudowana, pozwala na wyświetlanie zarówno zbioru zdjęć z pamięci urządzenia, jak i tych z własnych albumów na Picasie czy Facebooku. Dodatkowo w przypadku tego drugiego nawet nie musimy wchodzić w aplikację by oglądnąć najnowsze zdjęcia naszych znajomych, bo te pojawiają się w osobnym strumieniu-folderze w galerii. O "lajkach" także nie zapomniano.

Co dziwne, w Xperii tipo zabrakło dedykowanej aplikacji do oglądania filmów. Co prawda maleńki ekran nie zachęca do oglądania filmów, jednak mimo wszystko jest to dla mnie dziwne posuniecie. Rolę tę musi spełniać więc galeria, w której wszystkie filmy z urządzenia pojawiają się obok zdjęć. Na szczęście nie zabrakło obsługi kodeków DivX oraz XviD, a filmy w standardowych rozdzielczościach odtwarzane są płynnie i bezproblemowo.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu