DAJ CYNK

Motorola One Action: test smartfonu, który chciał być jak GoPro

28.09.2019

Dodane przez: Mieszko Zagańczyk

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 9041

Wyświetlacz

Jaką przekątną ekranu ma  Motorola One Action? 5,5 cala? Nie, chyba więcej. Pewnie 6 cali. Nie, jeszcze więcej - 6,3 cala! Nietypowe proporcje 21:9 sprawiają, że łatwo nie docenić tego wyświetlacza. Smukła obudowa i szerokość ekranu charakterystyczne są dla znacznie mniejszych modeli.

Motorola One Action test

W większości zastosowań tak długi wyświetlacz bardzo dobrze sprawdza się w praktyce, jest dobry do przeglądania stron internetowych, wygodnie używa się różnych aplikacji, chociaż na sugerowane przez producenta „kinowe wrażenia” trudno liczyć - trzeba mieć film w odpowiednim formacie i już na przykład większa część produkcji z YouTube będzie wyświetlana z czarnymi paskami po bokach, co już nie wygląda dobrze i można wtedy  znów pomyśleć, że mamy do czynienia z ekranem 5,7 cala. Podobnie jest też ze zdjęciami w standardowych rozdzielczościach, zwłaszcza 4:3. W takich sytuacjach zauważa się słabości takich proporcji, co pozostaje w całkowitej sprzeczności z intencjami producenta. „Kinowy ekran” w praktyce słabo się sprawdzi jako kieszonkowe kino, ale do czytania e-maili czy dokumentów będzie jak znalazł.

Ekran 6,3 cala przy rozdzielczości 2520 x 1080 daje zagęszczenie 432 ppi, co przekłada się na szczegółowy, dobrej jakości obraz. Zastosowaniu tu matryca IPS wyróżnia się żywymi kolorami, o niezłym kontraście i w miarę przyzwoitej jak na tę cenę jasności do 440 cd/m2. Muszę jednak zaznaczyć, że w testowanym egzemplarzu ten poziom luminancji udało mi się uzyskać tylko podczas pomiaru w dolnej części ekranu, natomiast bliżej środka było to około 410 cd/m2, a na samej górze - nawet około 400 cd/m2. Patrząc na ekran, takich różnic nie da się w żadnym wypadku dostrzec, a subiektywnie wyświetlacz sprawia dobre wrażenie i w jasny dzień nie miałem problemu z odczytaniem prezentowanych na nim treści.

Motorola One Action test

W ustawieniach wyświetlacza znajdziemy opcje personalizacji obrazu, które jednak nie wykraczają poza to, co znane jest z wielu innych smartfonów. Można ustawić tryb kolorów, wybierając spośród trzech - naturalnego, wzmocnionego i nasyconego. Można także skorzystać z podświetlenia nocnego, określając przy tym godziny automatycznej aktywacji. I mimo że nie jest to ekran AMOLED, w smartfonie znalazła się znana już z innych modeli Motoroli funkcja „Wyświetlacz Moto”  z opcją „podgląd powiadomień” - czyli zegar wyświetlający się na zablokowanym ekranie wraz z powiadomieniami. Elementy nie są widoczne cały czas, więc nie ma obaw o zbyt szybkie wydrenowanie baterii, ale wystarczy lekko stuknąć telefon, by wyświetliło się wszystko, co trzeba. Z tego miejsca można też w prosty sposób zarządzać powiadomieniami - np. odrzucać je lub otwierać.  

System

Motorola One Action pracuje pod kontrolą czystego Androida i zgodnie z sugestią zawartą w nazwie, należy do programu Android One. Oznacza to, że użytkownicy mogą liczyć na comiesięczne aktualizacje zabezpieczeń przez 3 lata i aktualny system. System w testowanym egzemplarzu to wciąż wersja 9, z poprawkami zabezpieczeń z 1 sierpnia 2019, czyli sprzed półtora miesiąca - pozostaje liczyć, że w niezbyt odległym czasie smartfon otrzyma aktualizacje do Androida 10. Producent zapewnia, że urządzenie „uzyska aktualizacje systemu do wersji Android Q oraz Android R” oraz że „aktualizacje zabezpieczeń będą oferowane przez trzy lata od daty premiery światowej w sierpniu 2019 r. Brzmi bardzo obiecująco.

Motorola One Action test

Czysty, dobrze zoptymalizowany Android sprawia, że ze smartfonu korzysta się z dużą przyjemnością. Motorola dodała jak zawsze swoje dodatki - poza wspomnianymi funkcjami wyświetlacza są także „akcje gestów Moto”, czyli np. szybkie rejestrowanie” (szybko włącza aparat) czy też „nawigacja jednym przyciskiem”. Motorola zawsze z wielką dumą podkreśla obecność tego pakietu, chociaż tak naprawdę nie są to jakieś odkrywcze i wyjątkowe opcje (chociaż te ekranowe bardziej się przydają).  Od Motoroli otrzymujemy także charakterystyczny okrągły widżet zegara z pogodą - to bardzo miły dodatek.