Google ma powody do obaw. OpenAI to coraz większa konkurencja
Twórcy ChatGPT mogą bardzo zyskać silną pozycję na rynku reklamowym. Wszystko za sprawą szczegółowych danych o miliardach osób.
Reklamy mogą stać się dla OpenAI biznesem wartym nawet 25 miliardów dolarów rocznie i jednocześnie realnym zagrożeniem dla dominacji Google. Tak wynika z najnowszej analizy Evercore ISI, które uważa, że jeśli zespół Sama Altmana sprawnie rozwinie nowy model monetyzacji, to już w 2030 roku wpływy z reklam mogą osiągnąć imponującą skalę.
Google czy Meta maja około 40% marży na reklamach
Zgodnie z zapowiedziami, reklamy w ChatGPT mają pojawić się w nadchodzących tygodniach u użytkowników wersji darmowej oraz Go. OpenAI podkreśla, że materiały sponsorowane będą wyraźnie oznaczane, a treści rozmów nie trafią do reklamodawców. Według analityka Marka Mahaneya realny jest scenariusz, w którym firma zacznie generować kilka miliardów dolarów z reklam już w 2026 roku.
Tak optymistyczne prognozy wynikają ze skali samego ChatGPT, sprawdzonych modeli monetyzacji opartych na marketingu o wysokiej intencji zakupowej oraz wielkości globalnego rynku reklamowego. OpenAI już dziś notuje dynamiczny wzrost przychodów.
Dyrektor finansowa firmy, Sarah Friar, ujawniła niedawno, że roczne przychody w 2025 roku przekroczyły 20 miliardów dolarów, wobec zaledwie 2 miliardów dolarów dwa lata wcześniej. Jednocześnie wciąż pozostaje otwarte pytanie o skalę strat i długoterminową rentowność spółki.
Dla porównania, biznes reklamowy Google, obejmujący wyszukiwarkę i YouTube, miał wygenerować w 2025 roku blisko 300 miliardów dolarów. Do tego dochodzi około 180 miliardów dolarów po stronie Meta. Według Mahaneya są to operacje o marżach sięgających 40%, co pokazuje, jak lukratywny potrafi być dobrze skalowany model reklamowy.
ChatGPT przyciąga niemal miliard użytkowników tygodniowo, a wielu z nich dzieli się z chatbotem bardzo konkretnymi informacjami o potrzebach i zamiarach zakupowych. To właśnie tego typu dane o stanowią fundament reklamowych imperiów. Nic dziwnego, że reklamodawcy są gotowi słono zapłacić za dostęp do takiego źródła informacji.
Mahaney podkreśla jednak, że nawet przy agresywnym wejściu w reklamy ChatGPT nie odbierze Google pozycji lidera z dnia na dzień. Wyszukiwarkowy gigant przez lata budował cały ekosystem, w tym przeglądarkę Chrome, a do tego dochodzą silne nawyki użytkowników, którzy wciąż automatycznie googlują, gdy czegoś szukają.