DAJ CYNK

Testujemy Samsunga Galaxy S8 i S8+

29.03.2017

Dodane przez: <a href="mailto:lech.okon@gmail.com">Lech Okoń (LuiN)</a>

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 77249

Aplikacje w trybie desktopowym wyświetlane są na pulpicie o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli. Możemy oglądać je w okienkach o regulowanej wielkości (jeśli aplikacja dopuszcza skalowanie) jak i na pełnym ekranie. Nie zapomniano przy tym o zachowaniu obsługi wiadomości - na SMS-a odpowiemy już z poziomu chmurki powiadomienia. Z kolei połączenia przychodzące są realizowane w trybie głośnomówiącym lub poprzez zestaw słuchawkowy. I tak, możemy też odłączyć telefon od stacji o po prostu odebrać połączenie.



Wisienką na torcie jest rozwiązanie VDI, czyli zdalny, szyfrowany dostęp do pulpitu naszego komputera. Na wyjeździe możemy pobrać z domu/biura brakujące pliki czy zdalnie uruchamiać komputerowe aplikacje. Komputer w telefonie? Wygląda na to, że wreszcie dożyliśmy tych czasów.



Samsung Connect

Po zaprezentowaniu przez Apple'a rozwiązania HomeKit, integrującego w jednej aplikacji wszystkie elementy naszego smart-domu, przyszła pora na odpowiedź Samsunga. Niewielka aplikacja Samsunga potrafi zaprezentować nam podgląd wideo zarówno z monitoringu, jak i z naszej lodówki. Możemy sterować każdym z domowych urządzeń indywidualnie, jak i uruchamiać całe makra - np. wychodzę z domu, gasną światła i TV, a ze stacji dokującej wyjeżdża odkurzacz i zabiera się za sprzątanie. O sukcesie lub porażce Samsung Connect świadczyć będzie liczba partnerów, z którymi Koreańczycy dogadają się w temacie inteligentnych rozwiązań dla domu.

A jak z akumulatorem zapytacie?

Na pierwszy rzut oka pojemności zastosowanych akumulatorów nie powalają na kolana. 3000 mAh w mniejszym z telefonów i 3500 mAh w większym z nich zdecydowanie nie są wartościami rekordowym. Warto jednak w tym miejscu pamiętać o dwóch rzeczach. Ekrany są tym razem wąskie i długie. W skrócie, mniej tutaj trzeba energii niż do obsłużenia ekranu 5,8 czy 6,2 cala o proporcjach 16:9.

Druga kwestia to proces technologiczny 10 nm, zastosowany zarówno w Snapdragonie 835, jak i w Exynosie 8895. Nowa litografia procesorów przekłada się na nawet o 40% mniejsze zużycie energii niż w przypadku zeszłorocznych 14 nm i nawet o 27% większą wydajność, choć w przypadku tej ostatniej Samsung na spotkaniu mówił raczej o 10%.

Na dokładne testy akumulatorów potrzebujemy jeszcze trochę czasu, jednak telefony męczone na wszystkie możliwe sposoby podczas ich prezentacji nie traciły w oczach poziomu naładowania. Oby było tak samo w bardziej typowym użytkowaniu.

Obok funkcji szybkiego ładowania, również i w tym roku nie zabrakło zintegrowanej płytki do ładowania indukcyjnego. Przy okazji premiery Galaxy S8 i S8+ producent zaprezentował nową ładowarkę bezprzewodową.

Komentarze
Zaloguj się
Polecane tematy