YouTube najpierw nastraszył, a teraz zaskoczył miłą niespodzianką

W ubiegły weekend YouTube bardzo zubożał. Z platformy w USA nagle zaczęły znikać wielkie hity. Dziś już wszystko wskazuje na to, że wszystko powraca na właściwe tory. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
3
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
YouTube najpierw nastraszył, a teraz zaskoczył miłą niespodzianką

W ubiegły weekend YouTube wyraźnie zubożał. Pisaliśmy, jak to z platformy zaczęły znikać utwory twórców takich jak Adele, Bob Dylan, Kendrick Lamar, Green Day, R.E.M., Burn Boy, Rush i wielu innych. I tym oto sposobem YouTube w USA odciął swoich użytkowników od muzyki 30 tys. artystów. Za wszystko winne były problemy z licencją SESAC. Organizacja zajmująca się prawami autorskimi nie uzyskała porozumienia z YouTube'em. To spowodowało całe to zamieszanie i znikające piosenki. 

Dalsza część tekstu pod wideo

YouTube i SESAC odnowiły umowę

Dobra wiadomość dla wszystkich miłośników muzyki. Obie firmy dogadały się i odnowiły umowę. Wszystkie utwory powinny wrócić na swoje miejsce. Użytkownicy w Stanach Zjednoczonych mogą spodziewać się przywrócenia zablokowanych treści w ciągu najbliższych dni. 

Całe szczęście, cały problem z umową był krótkotrwały. YouTube postanowił załagodzić nastroje użytkowników i odnowił umowę licencyjną niemal w ekspresowym tempie. Tym samym, utorował sobie drogę do powrotu na platformę wszystkich ulubionych piosenek. 

Osiągnęliśmy porozumienie z YouTube, aby sprawiedliwie zrekompensować autorom tekstów i wydawcom SESAC korzystanie z ich muzyki. Doceniamy cierpliwość naszych partnerów, a także artystów wykonujących utwory. Podczas negocjacji z YouTube, prace naszych partnerów zostały jednostronnie usunięte przez YouTube przed datą zakończenia umowy 1 października 2024 roku. YouTube teraz rozpoczął proces przywracania utworów. 

- mówi Scott Jungmichel, prezes i dyrektor ds. praw autorskich SESAC. 

Jeśli zatem rozważaliście przesiadkę na Spotify, czy Tidal lub Apple Music, jeszcze się wstrzymajcie. Umowa podpisana, zatem jest duża szansa, że YouTube nie będzie szalał z usuwaniem piosenek ulubionych artystów.