DAJ CYNK

Sonos Move – przenośny głośnik rozrusza imprezę, ale nie poruszy serc

Dodane przez: Anna Rymsza (Xyrcon)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 6433


Nie wiedziałam, że potrzebuję systemu multiroom, dopóki nie przetestowałam zestawu Sonos kilka lat temu. Wtedy ogromne wrażenie zrobiły na mnie maleństwa Sonos One. Sonos Move to głośnik niewiele większy, który ma jedną zasadniczą przewagę – można go zabrać ze sobą w podróż.

Sonos Move nie jest dla każdego

Sonos Move łączy wszystkie zalety (i wady) systemu Sonos z przenośnością. Głośnik może działać jako stacjonarna kolumna, ale można też zabrać go ze sobą do innego pokoju, na działkę lub do samochodu. Sonos Move ma wbudowany spory akumulator, a obudowa ma rączkę ułatwiającą przenoszenie. Jednak… nie rozpędzałabym się z noszeniem go, gdzie popadnie. Owszem, jest odporny na deszcz czy zachlapanie (norma IP65),w zestawie jest woreczek do transportu, ale waży aż 3 kg. Jeśli wybierasz się w dalszą podróż rowerem, pieszo albo masz limit wagi bagażu, są lepsze rzeczy i lżejsze głośniki, które warto zabrać.

Sonos Move w woreczku

Jeśli jednak masa nie gra roli, Sonos Move rozwija skrzydła. Jest głośny, nawet bardzo. Jakość dźwięku stoi na wysokim poziomie niezależnie od głośności. Charakter dźwięku jest moim zdaniem dość surowy, bliski studyjnemu. W każdym zakresie dźwięki są wyraźne i czyste, nieco chłodne. Braki zauważyłam jedynie w najniższych rejestrach, a i to nie zawsze przeszkadza.

Sonos Move może służyć jako głośnik Bluetooth (kodeki SBC i AAC), a podłączony do Wi-Fi może być odbiornikiem AirPlay 2.0 lub samodzielnie odtwarzać muzykę, radio i audiobooki z różnych usług. Świetnie integruje się z innymi głośnikami Sonos, może odtwarzać muzykę z serwerów Plex, z pamięci telefonu i może służyć jako odbiornik AirPlay dla Maca lub AppleTV. Jednak nie jest to głośnik dla każdego i warto o tym pamiętać przy zakupie. To nie jest kolumna do kina domowego (tu lepiej się sprawdzi soundbar Sonos Arc) ani do komputera z Windowsem.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: wł.

Źródło tekstu: wł.

Przewiń w dół do następnego wpisu