Gry na kartridżach znikną z rynku? Nintendo straciło producenta

Miłośnicy fizycznych wydań gier mają kolejny powód do niepokoju. Główny producent pamięci do kartridży dla konsol Nintendo Switch ogłosił wycofanie się z tego segmentu rynku.

Patrycja Korba
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Gry na kartridżach znikną z rynku? Nintendo straciło producenta

Zamiast nośników do gierek będą robić serwery

Jak donosi serwis Taipei Times, tajwański producent półprzewodników i pamięci Macronix zamierza całkowicie wygasić produkcję układów ROM, które stanowią serce fizycznych kart z grami na pierwszego Switcha. Informację tę potwierdził dyrektor generalny firmy, Miin Wu.

Dalsza część tekstu pod wideo

Trzeci kwartał 2026 roku był ostatnim, w którym przedsiębiorstwo osobno raportowało sprzedaż tych podzespołów, a na rynek nie trafią już żadne nowe produkty z tej linii.

Winni są w sumie jednak... gracze

Powodem tak radykalnej decyzji są twarde dane finansowe oraz boom na infrastrukturę serwerową. Choć Macronix zanotował w trzecim kwartale rekordowy zysk netto na poziomie 337 milionów dolarów, to dział pamięci ROM skurczył się przez ostatni rok aż o 39 procent.

Obecnie odpowiada on za zaledwie 5 procent całkowitej sprzedaży firmy, podczas gdy rok wcześniej stanowił aż 26 procent przychodów. Wygląda więc na to, że to sami gracze coraz chętniej wybierają dystrybucję cyfrową.

Zamiast produkować kości do gier, tajwański gigant przekierowuje moce przerobowe na produkcję pamięci flash typu NOR, na którą gigantyczne zapotrzebowanie zgłaszają nowi klienci budujący centra danych.

Zupełne zniknięcie kartridży z rynku to jednak jeszcze nie teraz

Macronix jest wprawdzie głównym, ale nie jedynym podmiotem zaangażowanym w tworzenie nośników dla japońskiego koncernu. Co równie ważne, decyzja ta nie uderzy bezpośrednio w nowszą konsolę Nintendo Switch 2.

Kartridże nowej generacji wykorzystują bowiem pamięci NAND flash, a z tego sektora tajwański producent nie zamierza rezygnować.

Gracze krzyczą... ale nieliczni

Już teraz wersje cyfrowe odpowiadają za 61,5 procent całej sprzedaży oprogramowania na platformach Nintendo. U konkurencji statystyki są jeszcze bardziej bezlitosne dla kolekcjonerów pudełek. Na konsoli PlayStation 5 cyfrowe pobrania stanowią aż 85 procent sprzedanych gier, natomiast w ekosystemie Xbox odsetek ten sięga astronomicznych 96 procent.