Zapomnijcie o Gwiezdych Wojnach. Reżyser marzy teraz o innej serii sci-fi

Wiadomo, że Zack Snyder nigdy nie wyreżyserował żadnego oficjalnego filmu, ani serialu z serii Gwiezdne Wojny. I choć ma na swoim koncie wiele udanych produkcji, to jego pomysł na ten cykl został odrzucony przez Disneya jeszcze w 2012 roku. Teraz, reżyser ma chrapkę na inną długoletnią serię science fiction od Warner Bros. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Zapomnijcie o Gwiezdych Wojnach. Reżyser marzy teraz o innej serii sci-fi

Od Rebel Moon do sitcomu dla dorosłych

Zack Snyder ma na swoim koncie słynne mroczne adaptacje takie, jak "Świt żywych trupów", "300", "Strażnicy" oraz prace dla DCEU (seria o superbohaterach wydawnictwa DC Comics). Snyder wcześniej przedstawił Lucasfilmowi projekt "Gwiezdnych wojen", ale kiedy został odrzucony, twórca przekształcił go w słynny mroczny "Rebel Moon". Po rozstaniu z DC i porzuceniu nadziei na "Gwiezdne wojny", Snyder chciałby teraz przenieść inną ukochaną produkcję science fiction na duży ekran. Aż trudno uwierzyć, za co chciałby się teraz zabrać. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Rick i Morty - seria, za którą chciałby zabrać się Zack Snyder

W rozmowie z Variety, Synder powiedział:

Chcę nakręcić film o Ricku i Mortym. To byłoby fajne.

I wcale nie jest to jakiś nowy pomysł reżysera. Wspominał już o tym, pięć lat temu, w jednym z wywiadów. Mówił wówczas, że nie byłby w stanie nakręcić prostej komedii, ale mimo tego, podjąłby się adaptacji kultowego animowanego sitcomu. Rick i Morty to komediowy serial science fiction dla dorosłych, który zadebiutował w 2013 roku i szybko stał się hitem, zdobywając rzesze fanów w ciągu 10. sezonów. Jednym z tych fanów jest właśnie Zack Snyder.

Czy to dobry kierunek, w którym chciałby podążać reżyser? Niektórzy uważają, że powinien skupić się wyłącznie na rozwinięciu "Rebel Moon" i przekształcić go w długotrwałą franczyzę. Część osób uważa, że to jednak żart - Snyder powiedział, że chce nakręcić film o Ricku i Mortym, bo uważa, że to zabawne. Jak to się skończy? Tego nie wiemy, ale będziemy na bieżąco śledzić rozwój sytuacji.