Tytuł nowego filmu Afflecka może być mylący. Netflix z mocną premierą

Nie tylko science fiction i fantasy, ale widzowie Netflixa cenią sobie także kryminały. Platforma właśnie wypuściła zwiastun najnowszej produkcji Bena Afflecka, której premiera została zapowiedziana na 9 października 2026 roku. "Zwierzęta" to tytuł, który może być mylący, ale tylko na pierwszy rzut oka.

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Tytuł nowego filmu Afflecka może być mylący. Netflix z mocną premierą

"Zwierzęta" najnowszy film Afflecka

To nie film przyrodniczy, ale porządny amerykański thriller kryminalno-polityczny, wyprodukowany dla platformy Netflix. To projekt wyjątkowy, bowiem Ben Affleck pełni w nim podwójną rolę - jest zarówno głównym bohaterem, jak i reżyserem. Światowa premiera filmu na Netflixie oraz z wybranych kinach, została wyznaczona na 9 października 2026.

Dalsza część tekstu pod wideo

"Zwierzęta". O czym opowiada film?

W wielkim skrócie - o porywaczach. To amerykański remake klasycznego dzieła Akiry Kurosawy "Niebo i piekło" z 1963 roku. Głównym bohaterem jest Mark Kimball (Ben Affleck), który jest wpływowym politykiem i kandydatem na burmistrza Los Angeles. I niczego mu właściwie nie brakuje do szczęścia - jego życie jest poukładane, ma szczęśliwą rodzinę i wielkie perspektywy na rozwój dalszej kariery. Ale jak to bywa w thrillerach - nie będzie miał łatwo. Jego życie rozpada się w jednej chwili - kiedy zostaje porwany jego syn. Porywacze idą na całość i żądają gigantycznego okupu. Co więcej, dają małżeństwu zaledwie kilka godzin na zebranie pieniędzy. Kimball i jego żona (Kerry Washington) rozpoczynają dramatyczny wyścig z czasem, a my razem z nimi. 

Film ten wzbudza niemałe zaciekawienie nie tylko ze względu na gwiazdorską obsadę (zobaczymy tu także Gillian Anderson i Stevena Yeuna). To także wielki powrót Afflecka za kamerę. To jego pierwszy film reżyserski od czasu świetnie przyjętego "Air". Zasłynął także z kontrowersji, takich jak anulowanie projektu na 2 tygodnie przed zdjęciami i wymiana głównej obsady - pierwotnie w filmie mieli grać Matt Damon i Jennifer Garner. Ale Damon nie mógł zgrać grafiku z "Odyseją" Nolana. Dlatego też, Affleck sam przejął rolę męską, a rolę żony powierzył Kerry Washington.