DAJ CYNK

Smart szczoteczka soniczna Lebooo z Huawei AI Life. Całe życie robiłem to źle!

Dodane przez: Mieszko Zagańczyk

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 13522


Czy szczoteczka do zębów może być inteligenta? Jeszcze do niedawna taka perspektywa wydawała mi się mocno naciągana. Zmieniłem zdanie, gdy zacząłem używać sonicznego modelu Lebooo współpracującego z aplikacją Huawei AI Life. Wtedy też nauczyłem się myć zęby na nowo. Całe życie robiłem to źle!

Dzieci uczą się tej podstawowej czynności w wieku kilku lat. Później jest to już rutyna, co nie zawsze bywa w 100% korzystne dla zdrowia. Przekonałem się o tym dzięki szczoteczce sonicznej Lebooo.

Dane techniczne

  • Wibracje soniczne: 38 tys. na minute
  • Sterowanie smartfonem za pomocą aplikacji Huawei AI Life
  • Regulacja prędkości: 4 stopnie
  • Sygnalizator czasu mycia
  • Tryby pracy: czyszczenie, wybielanie, delikatne czyszczenie, pielęgnacja dziąseł i spersonalizowany
  • Czas pracy: do 90 dni
  • Cena: 299,99 zł

Co otrzymujemy w zestawie?

Inteligentna szczoteczka soniczna Lebooo kosztuje 299 zł, dostępne są warianty czarny i biały. W zestawie poza głównym modułem znajduje się indukcyjna baza ładująca oraz trzy końcówki zakończone właściwymi szczoteczkami. Po zużyciu elementy te trzeba będzie dokupić osobno (39,99 zł). W pudełku jest też instrukcja, która na pewno się przyda początkującym. Szczoteczkę można zasilać, podłączając przewód bazy ładującej do portu USB komputera czy ładowarki smartfonu. Bardzo długi czas pracy rekompensuje związane z tym niedogodności.

/images/articles/szczoteczka-soniczna-Lebooo/Soniczna-szczoteczka-Lebooo-Huawei-AI-Life-z-telefonem-2.jpg

Główny moduł szczoteczki wykonany jest z twardego tworzywa. W dolnej części znajduje się dioda informująca o statusie pracy, a w górnej części włącznik i przełącznik trybów, okolony czerwonym pierścieniem. Po włączeniu aktywują się niewidoczne na pierwszy rzut oka białe diody przypisane do poszczególnych trybów pracy.  

/images/articles/szczoteczka-soniczna-Lebooo/Soniczna-szczoteczka-Lebooo-Huawei-AI-Life-z-telefonem-2.jpg

Całość wygląda solidnie, a zarazem elegancko. Podczas testów okazało się też, że szczoteczka soniczna Lebooo świetnie znosi trudy dnia codziennego – jest w pełni wodoszczelna (nie ma żadnych styków ani otworów), nie brudzi się pastą i łatwo ją utrzymać we wzorowej czystości. W porównaniu do zwykłej szczoteczki elektrycznej to jak mercedes przy Fiacie Punto.

Aplikacja

Sens używania szczoteczki sonicznej Lebooo istnieje tylko w połączeniu z aplikacją – jest nią Huawei AI Life. Można ją zainstalować na urządzeniach z Androidem, zabrakło za to wersji dla iOS. 

Podczas pobierania mogą się pojawić drobne komplikacje. Na moim smartfonie aplikacja w wersji, która cały czas jest dostępna w Sklepie Play, nie widziała w ogóle szczoteczki, chociaż nie było z tym problemu w przypadku telefonu Huawei i wersji pobranej z AppGallery. W przypadku  smartfonów innych producentów pomocna okazała się instalacja aplikacji bezpośrednio ze strony producenta, za pomocą kodu QR. Po tym wszystkim łączenie urządzeń trwało dosłownie kilka sekund.

Aplikacja Huawei AI Life pozwala na bieżąco śledzić postępy w czyszczeniu i daje dostęp do wszystkich ustawień urządzenia. Przede wszystkim można tam wybrać jeden z pięciu trybów pracy gadżetu Lebooo. Do wyboru są tryby różniące się częstotliwością wibracji: czyszczenie, wybielanie, delikatne czyszczenie, pielęgnacja dziąseł i spersonalizowany. Przeznaczenie pierwszych dwóch dobrze opisują ich nazwy, dwa kolejne to rozwiązanie dla osób o wrażliwych zębach lub dziąsłach, zaś ostatni daje dostęp do rozszerzonych ustawień. Tryby zmienia się w aplikacji, ale też można je wybrać głównym przyciskiem na szczoteczce.  


Aplikacja podaje też takie dane, jak stan naładowania baterii, wyświetla raporty, podaje też instrukcje w czasie rzeczywistym. Po zagłębieniu się w menu znajdziemy też wskazówki informujące o tym, jak skutecznie myć zęby za pomocą tego urządzenia. 

Smart szczoteczka soniczna Lebooo z Huawei AI Life

Dlaczego soniczna i jak z tego korzystać?

Od lat używam elektrycznej szczoteczki do zębów znanej firmy na B, która wydawała mi się urządzeniem w sam raz. Na jej tle tradycyjna szczoteczka była jak przedmiot z epoki kamienia łupanego. Po tym, gdy zacząłem korzystać z sonicznego modelu Lebooo, szczoteczka elektryczna wydała mi się równie przestarzałym sprzętem z zamierzchłej epoki. 

Pierwsze uruchomienie szczoteczki Lebooo sprawia, że można wpaść w lekki trans. Powoduje to magnetyczny rdzeń, który wibruje z częstotliwością do 38 tys. drgań na minutę. Nie ma tu obrotowego modułu, który szoruje po zębach – zamiast tego wytwarzane są wibracje o różnych wzorach, w zależności od trybu. Wibracja jest przyjemna, trochę hipnotyczna, aż nie chce się przerywać. Efekt czyszczący nie pochodzi jednak tylko z drgań włosia po przyłożeniu do zębów, ale także pochodzi od fal dźwiękowych, które wyrzucają mikropęchęrzyki wody penetrujące niedostępne dla tradycyjnej metody zakamarki.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu