DAJ CYNK

Kupiłem elektronikę za 60 zł z AliExpress. Jest rewelacyjna (test)

Damian Jaroszewski (NeR1o)

Testy sprzętu

Kupiłem elektronikę za 60 zł z AliExpress. Jest rewelacyjna (test)


Szukasz dobrego pada do grania na komputerze lub urządzeniu mobilnym? Nie musisz wydawać kilkuset złotych na dobre, ale jednak drogie modele Microsoftu czy Sony. Wystarczy 60-100 zł i będzie Pan zadowolony. Sam tak zrobiłem.

Przez ostatnie lata, grając na komputerze, korzystałem z padów do Xboxa. Od zawsze uważałem, że są one najlepsze. Zdania nie zmieniłem, ale jednak nie każdy chce wydawać 250 zł na nowy kontroler. Na szczęście jest proste rozwiązanie tego problemu. Sam kupiłem nowego pada z AliExpress. Wydałem na niego niecałe 60 zł i jestem niezwykle zadowolony. Być może już o nim słyszeliście. Chodzi o model GameSir Nova Lite, o którym postanowiłem napisać kilka słów.

Specyfikacja

Zacznijmy od specyfikacji nowego pada, bo chociaż nie jest on drogi, to ma dużo do zaoferowania. Przede wszystkim GameSir Nova Lite jest kompatybilny z szeroką gamą urządzeń. Możecie za jego pomocą grać na komputerze, urządzeniach mobilnych z Androidem oraz iOS, a także Nintendo Switch. Oferuje przy tym zarówno łączność przewodową przez kabel USB-C, jak i bezprzewodową. W tym drugim przypadku mamy do wyboru połączenie radiowe (w zestawie znajduje się odbiornik USB) oraz Bluetooth.

GameSir Nova Lite

Zdecydowanie największą zaletą testowanego pada są gałki analogowe. Są one oparte na czujnikach z efektem Halla, co powinno gwarantować bardzo dobrą wytrzymałość. Co to oznacza? Zamiast tradycyjnych potencjometrów, które wymagają fizycznego połączenia i mają łatwo zużywające się elementy, kontroler wykorzystuje magnesu. Dzięki temu mierzy zmiany napięcia w polu elektromagnetycznym i na tej podstawie wie, w którym kierunku i z jakim nasileniem wychyliliśmy gałkę. Bardzo ważne jest to, że nie ma tutaj fizycznych elementów, które o sobie ocierają, więc ryzyko zużycia i tzw. driftowania jest nieporównywalnie mniejsze. Sama technologia nie jest niczym nowym i jest z powodzeniem wykorzystywana w wielu kontrolerach, ale zazwyczaj bardzo drogich. Tutaj mamy to w urządzeniu, które przy odpowiedniej okazji można kupić za kilkadziesiąt złotych.

GameSir Nova Lite

Poza tym GameSir Nova Lite oferuje przyciski membranowe oraz akumulator o pojemności 600 mAh. Jego wymiary to 155 × 104 × 61 mm, a masa całkowita to 205 gramów. Uzupełnieniem specyfikacji są dwa silniki odpowiedzialne za wibracje. Cena standardowo wynosi około 150 zł, ale na AliExpress wiele jest okazji, dzięki którym można go kupić ponad dwa razy taniej. Sam kupiłem go za 57,45 zł, czego dowód macie poniżej. Pad dostępny jest w wersji białej oraz midnight blue, czyli niebieskiej. Widzę, że aktualnie da się go kupić za około 75-100 zł.

Sprawdź promocję na pada:
👉 GameSir Nova Lite

Budowa i jakość wykonania

GameSir Nova Lite zaskakuje jakością wykonania. To naprawdę solidnie zrobiony sprzęt. Zarówno wyglądem, jak i zastosowanymi materiałami przywodzi na myśl pady od Xbox Series X/S i jest to dla niego ogromne wyróżnienie. W żaden sposób nie mogę się przyczepić do plastików. Może są one minimalnie gorsze od propozycji Microsoftu, ale różnica jest naprawdę minimalna i w mojej ocenie nie ma powodów do zmartwień. Jeśli nie będziecie nim rzucać, to powinien posłużyć przez wiele lat, a przynajmniej na to liczę.


To, co mnie zaskoczyło, to masa kontrolera. Producent wspomina o 205 gramach. Moja kuchenna waga wskazała nawet 211 gramów, ale kompletnie tego nie czuć. GameSir Nova Lite wydaje się bardzo lekki, a przy tym dobrze leży w dłoniach. Dodatkowo, po obu stronach ma lekko chropowate uchwyty, co dodatkowo poprawia komfort użytkowania.

Klawisze i funkcje dodatkowe

Układ klawiszy jest standardowy dla kontrolerów Xbox. Oznacza to, że lewa gałka analogowa umieszczona jest wyżej. Pod nią, pod lekkim skosem, mamy przyciski kierunkowe, a obok nich prawą gałkę. Na tą ostatnią znajdują się klawisze ABXY. Całkowity standard. No i nie brakuje też bumperów oraz triggerów.

GameSir Nova Lite

Dodatkowo pośrodku mamy pięć dodatkowych przycisków. Ten największy, określany mianem home, z logo producenta, służy głównie do włączania i parowania urządzenia, ale ma też kilka dodatkowych funkcji, o których napiszę za chwilę. Do tego dochodzą: menu (start), view (opcje) oraz specjalny klawisz „M” do zarządzania kolejnymi dodatkowymi funkcjami. Pozwala on między innymi na regulowanie martwej strefy analogowych gałek, zmianę przypisania poszczególnych klawiszy, co może okazać się przydatne np. na Switchu, który ma inny układ, czy też regulowanie intensywności wibracji. To o tyle ważne, że na ten moment producent nie udostępnia żadnego oprogramowania, w którym moglibyśmy zmienić ustawienia. Wszystko robi się z poziomu samego kontrolera.

Najważniejsze kombinacje to:

•    Home + B (kolor niebieski) – tryb DS4 dla Windowsa 7/10/11 i iOS 13 (lub nowszego)
•    Home + X (kolor zielony) – tryb dla Windows 7/10/11 i Androida 8 (lub nowszego)
•    Home + Y (kolor czerwony – tryb dla Nintendo Switch
•    Home + A (kolor żółty) – tryb dla Androida 8 (lub nowszego)
•    M + strzałka w górę lub w dół – zmiana intensywności wibracji
•    M + prawa lub lewa gałka (przez 2 sekundy) – włączenie lub wyłączenie trybu z zerową martwą strefą
•    M + A (przez 2 sekundy) – zamiana przycisków A/B i X/Y


Co więcej, triggery oraz analogowe gałki można kalibrować. W tym celu należy wcisnąć jednocześnie przyciski menu, view i home do momentu aż home zaświeci się na biało. Następnie należy trzy razy wcisnąć LT i RT do ich maksymalnego poziomu oraz trzy razy obrócić każdą gałkę. Po wszystkim wciskamy przycisk A, który kończy kalibrację. Po wszystkim podświetlenie powinno zapalić się przez chwilę na biało. Pełną instrukcję obsługi znajdziecie na stronie producenta pod TYM LINKIEM. Tam wszystko jest wytłumaczone. Natomiast szkoda, że nie ma żadnego oprogramowania na Windowsa, które znacząco ułatwiłoby cały proces. Co ciekawe, są wersje na Androida oraz iOS.

Bateria

Kontroler wyposażony jest w akumulator o pojemności 600 mAh. Pozwala on na mniej więcej 10-12 godzin grania w trybie radiowym oraz około 14-15 godzin w trybie Bluetooth. Nie są to może rewelacyjne wyniki, ale też wiele kontrolerów radzi sobie na tym polu zdecydowanie gorzej. Kontroler nie informuje nas, jaki jest jego aktualny stan naładowania. Dopiero gdy poziom spadnie poniżej 10 proc., przycisk home zacznie mrugać na pomarańczowo (2 razy na sekundę). To znak, że trzeba go naładować.

GameSir Nova Lite

Wtedy musimy patrzeć na kolory:

•    czerwony – od 0 do 25 proc. naładowania
•    pomarańczowy – od 25 do 50 proc.
•    żółty – od 50 do 75 proc.
•    zielony – od 75 do 90 proc.
•    mrugający zielony – od 90 do 100 proc. naładowania

Jak z pada się korzysta?

Zaskakująco dobrze. Nie będę tutaj owijał w bawełnę. To absolutnie podstawowy model, który nie oferuje niczego nadzwyczajnego. Służy po prostu do grania i w tym sprawdza się doskonale. Zresztą tego można było się spodziewać po niewygórowanej cenie. To, co mnie zaskoczyło, to bardzo wyczuwalne wibracje. Na najwyższym poziomie intensywności są dla mnie wręcz trochę za mocne i musiałem zejść o 2 poziomy niżej. Jeśli lubicie tego typu komunikaty zwrotne, to będziecie zadowoleni. 

GameSir Nova Lite

GameSir Nova Lite to po prostu dobry sprzęt o świetnym stosunku jakości do ceny. Wyróżnia go przede wszystkim zastosowanie analogowych drążków z efektem Halla, dzięki czemu zjawisko driftowania powinno być mu obce. Do tego oferuje szeroką kompatybilność i po prostu działa. I tyle. To prosty, solidny i tani sprzęt. Jeśli szukacie czegoś lepszego, z większą liczbą funkcji, to nie jest to urządzenie dla Was. Natomiast jeśli ma to być po prostu kontroler do grania na telefonie lub komputerze, to będzie zadowoleni. Tak samo, jak Wasz portfel. Ode mnie GameSir Nova Lite otrzymuje dużą polecajkę. Tego szukałem i to właśnie dostałem.

Sprawdź promocję na pada:
👉 GameSir Nova Lite

Ocena: 9/10

Zalety:

  • Rewelacyjna cena
  • Dobra jakość wykonania
  • Wygoda użytkowania
  • Drążki analogowe z efektem Halla
  • Szeroka kompatybilność
  • Kilka funkcji dodatkowych

Wady:

  • Czas pracy mógłby być dłuższy
  • Brak oprogramowania na Windowsa

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: Damian Jaroszewski (NeR1o)