W Samsungu ma się aż kotłować. Zamieszanie z pamięcią Galaxy S27
Doniesienia z września sugerowały, że urządzenia z serii Galaxy S27 będą się znacznie od siebie różniły pod względem zastosowanych pamięci. I tak model podstawowy i ten z plusem miały dostać pamięci LPDDR5X i UFS 4.x, a modele wyższe następców tych technologii.
Tym samym, jeśli ktoś liczył na pamięć operacyjną LPDDR6 i pamięć masową UFS 5, to powinien sięgnąć głębiej do portfela i wyłożyć pieniądze na Galaxy S27 Pro lub S27 Ultra. Jednak wedle najnowszych doniesień Samsung ma rozważać pozostanie przy starszych typach pamięci we wszystkich smartfonach z nadchodzącej serii. Wszystko dlatego, że nie przewidział on tak mocnych wzrostów cen modułów. I to mimo faktu, że to przecież właśnie inny dział Samsunga stoi za ich produkcją.
Czy to naprawdę ma takie znaczenie?
No dobrze, ale jak w ogóle wypada porównanie tych technologii? Czy wzrost wydajności jest na tyle istotny, żeby się tym przejmować? Otóż... tak. UFS 5 jest około dwukrotnie szybszy niż UFS 4.1. Oferuje przy tym prędkość odczytu sekwencyjnego do 10,8 GB/s i zapisu sekwencyjnego do 9,8 GB/s. Jednocześnie zmniejsza zużycie energii o około 40% względem poprzednika.
Jeśli chodzi o LPDDR6 to ten ma oferować przepustowość 10,6–14,4 Gb/s na pin, kiedy dla LPDDR5X jest to 8,5 Gb/s na pin. Tym samym decyzja ta będzie miała naprawdę istotny wpływ na możliwości urządzenia. Pytanie, czy użytkownicy faktycznie go odczują, czy też największa różnica będzie widoczna w testach syntetycznych.