Każdy Polak to płaci. Ocenili nas fatalnie
Nie bez powodu mówi się, że jedną z pewnych rzeczy w życiu są podatki. Płacimy je wszyscy bez wyjątku. Jednak w Polsce są one szczególnie uciążliwe.
Każdy Polak wie, że polski system podatkowy nie jest zbyt przyjazny. Przepisy są zawiłe, urzędy skarbowe wydają kontrowersyjne interpretacje, czasami wręcz sprzeczne z tym, co mówiły wcześniej. Nawet księgowi gubią się w meandrach regulacji. Nic dziwnego, że w rankingu państw OECD znajdujemy się na szarym końcu zestawienia.
Podatki w Polsce. Jest fatalnie
Podatki płacimy wszyscy. W taki czy inny sposób dokładamy się w ten sposób do budżetu państwa. W równym stopniu dotyka do Polaków, Estończyków i Łotyszy. Nie oznacza to, że są między nami równości. Nasz system podatkowy został oceniony fatalnie.
Tax Foundation opublikowało najnowszy ranking systemów podatkowych wśród państw OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju). Polska znalazła się w nim na odległy 32. miejscu na 38 możliwych.
Autorzy raportu uważają, że system podatkowy powinien być prosty, a jednocześnie skuteczny. W Polsce tak nie jest. Oberwało nam się przede wszystkim za opodatkowanie konsumpcji, opodatkowanie majątku, a także podatki dochodowe. Najlepiej w zestawieniu wypadają Estonia, Łotwa i Nowa Zelandia. Najgorzej Francja, Kolumbia i Włochy.
Michał Borowski, ekspert podatkowy Business Centre Club zwraca uwagę między innymi na ulgi podatkowe, które często nie mają sensu albo są obwarowane różnymi warunkami. Z tego powodu przedsiębiorca nie może mieć pewności, że urzędnik ich nie podważy, co oznacza konieczność zwrotu ulgi, a nawet sankcje.